W tej zakładce odpowiadam "hurtem" na ogrom maili, jakie otrzymuję od czytelników po frustrującym braku przeżyć.

 

yantra linia1

 

"Ayahuaska nie działa"

...w przypadku mocno zniszczonej szyszynki.
Zdarza się to u ludzi o skrajnej autodestrukcji, u narkomanów, u osób długo leczonych silnymi środkami chemicznymi, a także u zwolenników odżywiania się w fast-foodach....
- Co niszczy szyszynkę i jak ją ratować opisałam w zakładce: Szyszynka

Poza tym nie ma chyba możliwości, żeby napój bogów na kogoś nie działał. Możliwa jest tylko blokada, jaką podświadomie tworzymy sami.  
Żeby ją pokonać, trzeba poznać i zrozumieć jej przyczynę.   

 

Na tłocznych ceremoniach zbiorowych
nie ma się czym przejmować. - Nie każda dusza chce obnażyć się w warunkach przypominających dworcową poczekalnię. Wystarczy, że człowiek ma jakąś traumę do przepracowania i brak komfortu psychicznego  lub poczucia bezpieczeństwa. Blokada się wówczas zacieśnia i jakiekolwiek kompleksy z tego powodu są zbędne.
- W innym miejscu i czasie wszystko może mieć zupełnie inny przebieg. 

krawacikwkosmosieDość potężny opór 
może spowodować prozaiczny strach  przed nieznanym albo sztywno ukształtowane poglądy, których właściciel za nic nie chciałby zmienić.

Czasem też powstrzymuje człowieka wewnętrzna obawa przed koniecznością radykalnych (a niewygodnych) zmian w życiu.
 
W tym punkcie zaznaczam, że Aya pokazuje Prawdę, ale nie zmusza, by w nią uwierzyć.
Duch rośliny nie działa inwazyjnie. Nie wnika w człowieka brutalnie i na siłę, jak to ma miejsce w przypadku  narkotyków. 
Aya cierpliwe czeka na naszą pełną gotowość;  otwarcie się, wyciszenie,  dziecięcą ciekawość, pragnienie oczyszczenia, poznania autentycznej PRAWDY i doznania uczuć wyższych... 

Jeśli człowiek naprawdę, wewnętrznie chce zmian, pomocna bywa silna koncentracja na jednym z dwóch uczuć: miłość lub wdzięczność - obojętnie czy pochodzą ze wspomnień czy z wyobraźni.
- Właściwa postawa duchowa  może być niezawodnym biletem wstępu na wyżyny, o jakich nie śniło się filozofom.

 

ŚLUBY i PRZYSIĘGI
składane w minionych inkarnacjach "na wieki wieków" jak: obietnice wierności jednemu Panu, śluby czystości i cnoty, milczenia lub posłuszeństwa, deklaracje wiary w jednego tylko Boga i tylko w jeden sposób... Potrafią działać jak hamulce.
- Nie wiem, jak inni szamani, ja w tym punkcie wypracowałam metodę, która potrafi "uczynić cud".
Przy odrobinie wyobraźni łatwo ją przeprowadzić samemu, patrz: Gry fabularne w kamiennych kręgach.

 

Barierą nie do pokonania
są nieprzyjemne myśli, generowane w kierunku innych uczestników ceremonii, nawykowe szukanie wad, ocenianie... 

Jeszcze większym problemem bywają
negatywne stany emocjonalne jak silny stres, agresja, wściekłość, żądza zniszczenia...

Miałam okazję ich doświadczyć, gdy jeden z moich gości przed wejściem na salę odebrał telefon z informacją, że jego pracownik bez zezwolenia "pożyczył" sobie i... rozbił jego cenny samochód!!! 
Furia, z jaką zareagował ten człowiek, spowodowała ciemne promieniowanie i jego dusza stała się zbyt "ciężka", by możliwe było choć trochę unieść ją w "górę".
Rytuał miał oczywiście nieudany, ja zaś wydatkowałam ogrom energii, by jego emocje nie psuły przeżyć całej grupy.
Osoby naładowane codziennym gniewem, nawet jeśli w danym momencie nie kipią żywą złością, w rzeczywistości są nim tak "zapchane", że Ayahuasce po prostu brak przestrzeni.

 

Komórki i laptopy
są w domu ceremonialnym absolutnie nie na miejscu. Samo ich wnoszenie to jawny dowód, że dany człowiek raczej chce pozostać online ze światem przyziemnym.   

W starożytnej Grecji ludzie przed przystąpieniem do wielkiego misterium poddawani byli kąpielom, postom i medytacjom. Od momentu wejścia do świątyni nikt nie ośmielał się wciąż jeszcze kierować biznesem, nie wydawał poleceń niewolnikom i nie pisał na papirusie "maili" do mamusi.
Człowiek współczesny potrafi położyć się na macie z głową pełną facebooka albo spraw, o których właśnie przestał gadać przez telefon! - Nie powinien się więc dziwić, gdy Ayahuaska pokaże mu tylko lustro duchowego niechlujstwa.
Niezwykły OBRZĄDEK - święty i przepiękny, należy zacząć przynajmniej dobę przed ceremonią, a wszystkie bieżące sprawy zostawić jak najdalej za drzwiami.

komorkaUczestnicy moich ceremonii - po załatwieniu ważnych telefonów na wstępie - muszą zapomnieć o elektronicznej i komórkowej łączności ze światem.  W programie są spacery, medytacje lub nawet drzemki..., by w ulubiony sposób choć trochę pomilczeć samemu ze sobą.  Ponadto w domu ceremonialnym, w Holandii, nie ma wi-fi, anten satelitarnych, a najbliższa wieża przekaźnikowa znajduje się w znacznej odległości.
Dodać muszę, że przy dzisiejszym śmietniku informacji w eterze, nawet metalowy kolczyk w uchu może być anteną...  

 

Naturalną przeszkodą są 
napięcia, długo utrzymywane napięcie i blokady emocjonalne. 
Ludzie, żyjący pod presją, jeśli przekroczyli 50-tkę lub 60 -tkę, powinni zatroszczyć się o rozluźnienie mięśni na kika tygodni przed ceremonią. Bardzo wskazane są masaże.  Pomocne też bywa odwapnienie szyszynki. Patrz: Mistyczna szyszynka

 

problemKłopoty z otworzeniem się
miewają czasem ludzie z silną przewagą umysłu nad duszą. Ci, którzy ufają tylko rozumowi i akceptują wyłącznie to, co racjonalne. Są to najczęściej ludzie niezwykle wykształceni, nieprzeciętnie inteligentni i błyskotliwi... Rozumem sięgają gwiazd i od dziecka ćwiczyli tylko jedną półkulę mózgu.
- W takich przypadkach "cud" czyni czasem... dotyk, dźwięk misy lub dzwonków tybetańskich... Żeby je poczuć, trzeba choć na chwilkę przestać myśleć i tak właśnie powstaje przestrzeń dla Ayahuaski.
Gdy nie przemawia językiem symboli i obrazu, może osiągnąć człowieka w świecie uczuć.

 


Ograniczoną szansę na działanie ayahuaski mają 

tzw. "zabójcy miłości" czyli osoby, które stłumiły w sobie miłość, gdy sprawiała zbyt wiele bólu, gdy była mniej lub bardziej zakazana, odrzucona przez rozum...itp.
Kaftan bezpieczeństwa nałożony na własne uczucia jest szlabanem dla ayi i zdjąć może go tylko ten, kto go włożył.  
- W takich przypadkach łatwo jest sobie pomóc.

 Zdarzył mi się chłopak, który - rozczarowany po ceremonii - długo mi się zwierzał. Zeszliśmy w końcu na temat, jak czuć miłość i nie bać się związanego z nią bólu. Przekazałam mu moją wiedzę, a on wrócił na matę już pogodzony z losem, za to otwarty na przeżywanie miłości. Z sercem pełnym nadziei ułożył się do snu i.... Nieoczekiwanie  przeżył subtelną, piękną ceremonię - sam na sam z Ayahuaską.  
Było ok. piątej nad ranem, napój już teoretycznie nie działał, a grupa pogrążona była we śnie.

 


Błędem są
fałszywe oczekiwania "ruszających się mebli i postaci wychodzących ze ścian" (częste u amatorów środków chemicznych). 

Ayahuaska to spotkanie z autentycznym światem DUCHA, który posiada nieskończoną ilość sposobów komunikacji. Czasem prowadzi nas tak, byśmy mogli WRESZCIE usłyszeć cichuteńki głos naszego własnego serca. Warto się po prostu otworzyć  i nie mieć żadnych oczekiwań!


Problem z otworzeniem się miewają też osoby,
które w głębi duszy nie akceptują siebie lub swoich czynów. 
Nie chodzi o"przewinienia" wobec ludzkości, lecz o wychowanie w poczuciu grzechu i winy oraz instynktowny STRACH przed karą i potępieniem. Przeszkodą bywa też głęboko zakodowane przekonanie typu "Panie, nie jestem godzien"... itp.

Karol Darwin napisał:
"Nie wiem, ile wytworzyliśmy niedorzecznych kodeksów postępowania i bezsensownych wierzeń religijnych; nie wiem też, jakim sposobem wryły się tak głęboko w umysł człowieka; warto jednak zaznaczyć, że wierzenie wpajane w pierwszych latach życia, gdy mózg jest wrażliwy, staje się niemal instynktem; a zasadniczą cechą instynktu jest to, że się go słucha - niezależnie od głosu rozumu."

Aya nikogo nie ocenia, nie stawia żadnych wymagań, niczego nie oczekuje. - Ona tylko... uczy miłości i przekazuje wiedzę. Jednak - w  myśl słów Darwina - nic tu po logice! Umysł dziecka to gąbka, która z wiekiem staje się jak beton, a gdy (taka betonowa) podświadomość wejdzie w konflikt z logiką, zwycięży zawsze podświadomość. 
W tym punkcie pomocne bywają tylko rytuały w  stylu moich  gier w kamiennych kręgach.

 

NIEWŁAŚCIWA AYAHUASCA
W Zagrożeniach napisałam, że przed przystąpieniem do ceremonii człowiek powinien wybrać sobie szamana, reprezentującego   odpowiednią dla jego potrzeb "szkołę". To samo dotyczy rodzaju napoju. Nie udajemy się bowiem do lekarza po doświadczenia duchowe  i nie pijemy syropu na kaszel, by pozbyć się depresji... Istnieją różne ayahuaski i różny jest profil działalności szamanów.
Cudownie wyjaśnia to przypadek mojego klienta, Grzegorza, który po wyjątkowo cudownych sesjach u mnie, pojechał pogłębić swoje doświadczenia do Amazonii.  Wkrótce potem napisał:
"… prowadzili mnie rzetelnie wyszukani curranderos (z całą pewnością nie byli to oszuści). Udało mi sie spotkać sam na sam z maestrą, parającą się podawaniem ayahuaski od 70 lat. 2 dni później z równie doświadczonym szamanem i również jako jedyny uczestnik.
W obydwu przypadkach ayahuasca nie wywołała żadnego efektu prócz niesamowitych zawrotów głowy. Czułem, że mój organizm nie chce absorbować substancji mimo diety i wręcz doskonałych okoliczności.

Niestety, mój hiszpański był niemal tak tragiczny, jak angielszczyzna maestry, więc nie dowiedziałem się nawet, dlaczego tak sie stało. Szaman na szczęście znał angielski i wyjaśnił, że mój organizm jest czysty, a duch bardzo silny, że jestem dobrym człowiekiem, tylko zwyczajnie nie ma nic do wyleczenia! Powinienem przyjąć inny rodzaj ayahuaski, nie do leczenia, ale mocniejszy - do rozwoju. Powiedział także, ze gdybym zechciał, to mógłbym w przyszłości zostać szamanem, gdyż mam ku temu predyspozycje.
Cóż, jeśli to wszystko prawda, to pozostaje mi tylko bardzo się cieszyć, ale jeśli chodzi o ayahuaskę, to absolutnie bez podjazdu do Waszej. Absolutnie...
Pozdrawiam i dziękuję za doświadczenie, jakie miałem u Was. Moje życie nabrało nowej wspanialej jakości i trwa to nieustannie do dziś. Następnym razem jadę znowu do was, haha... "

Resumując; Każdy ma swoją ścieżkę i swoich szamanów.

 

Czasem blokada bywa błogosławieństwem
Dotyczy to głównie "osób towarzyszących", które są zazwyczaj obciążeniem dla całej grupy.
Chodzi o partnerów dosłownie "przyciągniętych", nawet i życzliwie nastawionych, w każdym przypadku takich, którzy nie przybyli tak naprawdę z własnej woli i pragnienia serca.
Do tej kategorii zaliczam też ludzi usilnie przekonywanych (jedź, zobacz, "na pewno" ci to pomoże....). Ci podążają za jakąś obietnicą i fałszywym wyobrażeniem, podczas gdy sami w życiu nie wpadli by na pomysł korzystania z usług szamanów.
Grupę tę dopełniają wszyscy kompletnie nie przygotowani. Tacy wpadają na ceremonię ot tak - zobaczyć, spróbować, coś tam sobie przeżyć... - Bez głębszej wiedzy na ten temat i świadomości, co tak naprawdę czynią.
W wielu tego typu przypadkach ayahuasca zdaje się delikwentów przerastać i ich nagły, histeryczny, podświadomy opór powoduje albo wielkie NIC i frustrację albo efekty zbliżone do stanu skrajnego upojenia alkoholowego. Duchowy mętlik, psychiczny chaos, strach i fatalny stan fizyczny.
Ludzie z tej kategorii pragną ponad wszystko, by jak najszybciej powrócić do stanu normalnego, a wszelkie typowe doznania ayahuaski zdają się być poza ich zasięgiem.

000

 

 

NA WSZYSTKO SĄ SPOSOBY...
Wypracowałam wiele metod i - jak sądzę - u mnie, napój bogów zadziałać po prostu musi.
 
piramida Yantra ayaWiele ułatwia magiczne miejsce MOCY, w bliskości z Naturą. U mnie stoi jeszcze na sali piramida power Yantra, choć może to być zbliżona konstrukcja.  
Czy ktoś w to wierzy czy nie, ukryta w nich geometria stanowi  "klucz" do wewnętrznej mądrości, zaś energia otwiera nas na subtelne, wewnętrzne impulsy.  
Dzięki ich obecności niektórzy już w noc poprzedzającą rytuały rozwiązują wiele problemów we snach.   


Nagły ból głowy skutecznie uśmierza masaż z olejkami eterycznymi lub herbata z kory białej wierzby (naturalna aspiryna - bezpieczna w dowolnej ilości ) - tabletki są surowo zabronione!
Pomocna bywa też ćwiczenie z pranajamy: oddychanie przez lewą dziurkę od nosa.

Dla ludzi mocno zalęknionych ogromnie ważna bywa moja bliskość; ciepły dotyk, czasem utulenie...

W stanach paniki i lęku niezawodne są krople ratunkowe dr. Bacha.
Nerwy ukoi
uderzeniowa dawka witaminy B-complex, a w przypadku ludzi gwałtownych i stłumionych, krótka terapia z workiem treningowym bywa nieoceniona.  

W potrzebie daję gościom odsłuchać "Kołysankę dla wewnętrznego dziecka" - płytę, jaką stworzyłam w czasach tak dawnych, że pierwotnie była kasetą.
Nagranie to pozwala osiągnąć świadomość dziecka i wspiąć się na wyższe poziomy uczuć, a wtedy "królestwo" staje przed nami otworem. - Nie od dziś wiadomo, że by wejść do "królestwa niebieskiego", musimy być jak dzieci. - Metoda ta pomogła już wielu ludziom. 

kosmos drzewoStało się już regułą, że wycieczka do świętych miejsc, które dziś już uważamy za magiczne tereny Prasłowian,  otwiera nawet najsilniejsze, najbardziej sceptyczne umysły...
Po bajkowej wyprawie łatwiej jest otworzyć się na ducha Prawdy i Poznanie, przekraczające ramy ograniczających nas religii bądź filozofii.

Niektóre z opisanych tam ceremonii (zwłaszcza zerwanie ślubów) robię też przy kosmicznym drzewie (Axis mundi).
W tym szczególnym miejscu znajduje się brama do innych wymiarów i światów. Przeszłość z przyszłością spotykają się w tu i teraz.

Źródła podają, że z tego typu bram do czasoprzestrzeni mogą i potrafią korzystać tylko szamani, lecz - po ayahuasce - prawie każdy to umie.

 


yantra linia1

 

A GDY NIC NIE POMAGA...
... trzeba pogodzić się z faktem, że określona dusza nie jest jeszcze gotowa.


To zjawisko opisane było już 2,5 tys. lat temu.

RUMAKIPlaton (w dialogu Fajdros) przedstawił człowieka jako woźnicę na rydwanie, zaprzężonym w dwa skrzydlate rumaki.
Jeden z nich - cierpliwy i mądry - reprezentuje Wyższe Ja, zaś przedstawiciel Ego potrafi być dziki i narowisty.
Od siły złego konia zależy, czy dobry rumak doprowadzi woźnicę do szczytu niebios i czy wzniesie się on do królestwa ducha.
Dusza, która z winy dzikiego konia nic nie oglądała, musi - zdaniem Platona - starać się o to następnym razem.

Z tego właśnie powodu robię z ludźmi rytuały przygotowawcze, a - gdy to jest konieczne - terapię.
Bo gdy dziki i narowisty koń - zamiast odpowiednio dobranej dla siebie metody - dostanie sztuczny doping (podwojoną porcję ayahuaski bądź narkotyczne domieszki), może ponieść tam, dokąd nikt nie chciałby dotrzeć lub... runie razem z woźnicą w odmęty szaleństwa.
Patrz: Zagrożenia.

 

 

yantra linia1

 

 

 

Powrót do strony głównej

Powitanie

dusiaaaaa 3

Witam gorąco miłośników Ayahuaski; szamanów z powołania, głodne duchy i tropicieli prawdy!

Aldona Mironski

Ceremonie w Holandii

cerhol

Newsletter

Imię:
Email:

Kontakt

mail

Piramida Nowej Ery

yantra

fragment z TVN

copyright Aldona Mironski
Our website is protected by DMC Firewall!