Ten artykuł w opracowaniu i z przypisami Wojtka Jóźwiaka pt. Ayahuasca i Eleusis opublikowany był na Tarace w marcu 2011.
Skracam go tutaj, by nie powtarzać treści z innych zakładek i  systematycznie uzupełniam zawsze, gdy dowiaduję się czegoś nowego.

 

szamanizm antycznySZAMANIZM KULTURY ANTYCZNEJ

 

W starożytnej Grecji istniały trzy główne nurty misteryjne:

MISTERIA ELUZYJSKIE - kult bogini płodności Demeter oraz jej córki Persefony,
DIONIZJA - kult Dionizosa i matki Ziemi oraz
MISTERIA ORFICKIE, związane z bogiem Orfeuszem.

Źródła podają, że
...każdy rodzaj obrzędów za pomocą własnych środków oferował autentyczny, bezpośredni, intymny kontakt z bogami, obdarowywał człowieka wiedzą o życiu na ziemi i o samym sobie, wyjaśniał zagadnienia związków człowieka z kosmosem, wreszcie dawał odpowiedź na odwieczne pytania, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy....
Dzięki obrzędom dobrze znana struktura rzeczywistości uległa rozbiciu i dusza, wyzwolona od świata zmysłów, wiedziona samą tylko myślą zdolna była prawdziwie poznać rzeczywistość...

ateny2Historyczne opisy korzyści, płynących z uczestnictwa w misteriach, pasują jak ulał do tego, co zyskać możemy na dzisiejszych ceremoniach ayahuaski.
Skład kykeonu, który serwowano starożytnym, owiany jest tajemnicą, lecz jego efekty są wyraźnie takie same.
Odkąd znamy działanie napoju bogów (np. z ruty stepowej i juremy), śmieszne zdają się być rozważania nauki, która latami szukała śladów sztuk teatralnych, jakie kapłani mieli by odgrywać w trakcie misteriów. Ponieważ historycy nie znaleźli żadnych wzmianek na ten temat (a musiałoby to być gdzieś odnotowane) stwierdzili w końcu, że przeżywane objawienia postrzegane były realnie. Ich przyczyną mogły być długie przygotowania, silna wiara, religijne uniesienia, atmosfera miejsca i środek psychoaktywny.
Fakty jak ten, że Pitagoras rozmawiał ze zwierzętami i wodą, a zgromadzeni uczniowie słyszeli odpowiedź strumienia, zostaną uznane przez naukowców dopiero, gdy badacze sięgną po to samo źródło wiedzy, z którego "spijali" starożytni.

Charakterystyczną cechą misteriów greckich była ich tajemnica, której pod groźbą śmierci nikt z wtajemniczonych ponoć nie wyjawił. Dlatego nie znamy konkretnych relacji z przeżytych doświadczeń, jednak nie jest prawdą, że nie wiemy, czego doświadczano. W rzeczywistości cała niemal mitologia, filozofia i nauka starożytnych wywodzi się właśnie z misteriów.
Krótko rzecz ujmując to, co uważamy za kolebkę naszej kultury i cywilizacji nazywa się szamanizmem.


yantra linia1

 

demeter 1. MISTERIA ELUZYJSKIE - Eleuzynie


Według hymnu „Do Demeter" (ponoć autorstwa Homera) Demeter  "nakazała" zbudować wielką świątynię i ołtarz w Eleuzis. Tam też objawiła kapłanom tajniki misteriów, których „niepodobna pogwałcić, zgnębić ani wydać, bowiem szacunek wobec bogiń jest tak wielki, że więzi głos w gardle".  
Demeter to ta sama postać, którą dziś nazywamy AYAHUASKĄ, Ayą -  Istota znana nam od zarania dziejów. Pani całej żyjącej przyrody, wielka pramatka Gaja i matka Natura jednocześnie.
Ona to w swej doskonałej miłości obdarowała ludzkość wszelkim pokarmem jak również  nadzieją na nieśmiertelność.
 

Mit o Demeter jest opowieścią o cykliczności wegetacji, o śmierci i zmartwychwstaniu; ukochaną córkę Demeter, Persefonę, porwał Hades i uczynił Panią zaświatów. Nieukojona w bólu matka okryła glebę żałobą i ziemia przestała rodzić. Aby wszystko ponownie kwitło i owocowało, Zeus nakazał oddać matce dziecko, jednak każdego roku Persefona musi wracać do męża na trzy miesiące zimowe. Wtedy ziemia ponownie zamiera.

Eleusis modelElusius (Eleusis) czyli miejsce szczęśliwego przybycia było ośrodkiem kultu Demeter (Pani Życia), jej córki, Persefony (Pani Śmierci)  i Dionizosa - nierozłącznej trójcy, połączonej mocą płodnej Natury.
Świątynia w Eleuzis miała wyznaczone cele polityczne i religijne. Wtajemniczeni tam byli wszyscy cesarze rzymscy, oprócz Nerona, ponieważ ten  - pomimo, że zwrócił Grekom wolność - był jednak jawnym zabójcą, a zabójców do misteriów nie dopuszczano.

Stanisław Bulza pisze, że sąsiedztwo i opieka Aten oraz protekcja Rzymu uczyniły z Eleuzis centrum życia religijnego całej Hellady, cesarstwa rzymskiego i nie tylko. Wtajemniczani tam byli również  Hindusi, którzy po wtajemniczeniu zupełnym tworzyli w Indiach zakon kapłański. Nazywani byli „dwakroć urodzeni" . Wiemy dziś, że doświadczenie śmierci i ponownych narodzin jest po ayahuasce dość powszechne i naturalne.  

Ze względu na cudowność eluzyjskich wtajemniczeń, Elieusis nazywane było Wyspą Błogosławionych i Szczęśliwych. Świątynie eluzyjskie powielane były w całym świecie antyku; do bardziej znanych znana należała budowla w Pergamonie (założona w III w. p.n.e.) i w Aleksandrii, gdzie obrzędy wprowadził eluzyjski kapłan, Tymoteusz.   
Aleksandyjska świątynia, w której  odwieczna bogini przybrała tu imię Izydy, stała się wzorem dla wielu, wielu następnych i tak kult Pramatki wraz z towarzyszącymi jej rytuałami powstał m.in. w Pompejach i na południu Galii, w Massalii (Marsylia), w Arelato (Arles), w Nemausus (Nimes) i w Glanum (Saint-Remy-de-Provence).  Kościół Saint-Sulpice w Paryżu został wybudowany na ruinach starożytnej świątyni, poświęconej właśnie Izydzie.
Jej kapłani  musieli prowadzić surowy tryb życia, występować w zwykłych, lnianych, rytualnych szatach (odwiecznym szamańskim zwyczajem  z grzechotką w ręku.


Misteria eluzyjskie
 miały status świąt publicznych i należały do najważniejszych, najświętszych kultów religijnych świata greckiego. Udział w nich brały tłumy, lecz ich prawdziwy sens poznali tylko nieliczni.
Eliusz Arystydes [0] twierdził, że były "zarazem najbardziej przerażającym i najbardziej oszałamiającym doświadczeniem boskości, dostępnym dla ludzi..." Cyceron natomiast uważał, że w Eleusis objawiano "...jak żyć w radości i jak umierać z lepszymi nadziejami". Sofokles pisał: „Po trzykroć szczęśliwi ci śmiertelni, którzy udadzą się do Hadesu po kontemplacji tych misteriów. Tylko ci będą żywi. Dla innych wszystko jest cierpieniem".
Pindar: „ Szczęśliwy, kto to widział przed zejściem w podziemia! Zna on koniec życia! Zna też początek dany przez Zeusa".  O misteriach wspominał także Herodot, Platon, Plutarch i Pauzaniusz, lecz żaden nie ośmielił się zdradzić ich TAJEMNICY.

Głównym celem misteriów  było umocnienie wiary i niwelowanie lęku przed śmiercią. Miały dać ludziom dowód, że jesteśmy istotami wielowymiarowymi i nadać sens egzystencji, w której życie i śmierć przestały być przeciwieństwami. Najważniejszy był tu jednorazowy wgląd, gdyż zgodnie z twierdzeniem Arystotelesa: "ci, których się wtajemnicza, nie mają się niczego uczyć, ale muszą doświadczyć emocji i zostać wprawieni w pewien stan."

Uczestnictwo w obrzędach nie było ani nakazane ani zakazane, preferowano tu wolność wyboru i osobistej decyzji. Wtajemniczenia mógł dostąpić każdy bez względu na status społeczny, płeć lub pochodzenie. Wystarczyło mówić po grecku, być w stanie czystości rytualnej oraz prowadzić pobożne i uczciwe życie.
Stanowczo nie dopuszczano degeneratów i morderców.
W Cesarstwie Rzymskim zdarzało się, że obdarzeni podejrzaną moralnością możnowładcy wymuszali inicjację na kapłanach i popadali w obłęd. Nie bez powodu zatem ludzie, pragnący wtajemniczenia, musieli być starannie przygotowani.
Ich doświadczenie zaczynało się podczas wiosennych rytuałów w Agraj i dopiero jesienią w Eleusis następowało duchowe uwieńczenie procesu inicjacji.
Przez ok. 25 km z Aten do Eleusis ciągnęła się święta droga pełna tajemniczych znaków, które wprowadzały dusze pielgrzymów w podniosły nastrój.
Procesja składała się z ludzi odzianych w odświętne szaty, niektórzy oświetlali drogę pochodniami, inni nieśli na głowach dzbany z kykeonem.
Towarzyszące inicjowanym śpiewy, muzyka, taniec i przedstawienia mimiczne, związane z legendą o Demeter i Persefonie, wywoływały dodatkową głębię przeżyć religijnych.
Na moście rzeki Kefisos czekały zamaskowane postacie, które wulgarnie szydziły i obrzucały wyzwiskami uczestników procesji. Miało to ich uodpornić. Uczyło, by z niezachwianym poczuciem własnej godności stawiali czoła problemom, zsyłanym przez bogów.

demeter swiatynia 01Po dotarciu do celu o zmierzchu oczom pielgrzymów ukazywały się budowle świątynne, będące własnością kapłańskich rodów, u których wiedza i mądrość przechodziły z pokolenia na pokolenie.
Procesja mijała studnię Demeter i przechodziła przez bramę... aż do Telesterionu, największej greckiej budowli, zdolnej pomieścić siedmiotysięczny tłum. Jego konstrukcja była odzwierciedleniem Kosmosu.
We wnętrzu znajdowała się podłużna, kamienna komnata zwana anaktoronem.. Mogli do niej wejść tylko ci, którzy mieli za sobą wstępne wtajemniczenia, złożyli ofiarę, pościli przez ostatnie 9 dni i wypili napój bogów.

demeter sala ceremonialnaWrota anaktoronu otwierały się w oślepiającej jasności;
w jego centralnym punkcie płonął święty ogień o niezwykle potężnym blasku.
Nad wszystkimi górował na wielkim tronie wielki mistrz ceremonii - hierofant, czyli ten, który sprawia, iż święte rzeczy się ukazują.

Każde misterium miało swą świętą opowieść (hieros logos), na kanwie której budowano konstrukcję wtajemniczenia duchowego. Kapłan przekazywał ją w formie pieśni na rozpoczęcie obrzędów. Dawała wprowadzenie i mówiła coś więcej o relacji człowieka z bogiem.

W kulminacyjnym momencie przeszywający grzmot gongu (echeionu ) oznajmiał przybycie Persefony - Pani podziemia. Przybyć mogła również sama Demeter... (...patrz: O Ayi )

Tak jak na dzisiejszych ceremoniach ayahuaski, eluzyjskie przeżycie religijne również angażowało całego człowieka ze wszystkimi sferami jego bytu. Niektórzy wpadali w przerażenie, inni osiągali stan zjednoczenia z boginią, jeszcze inni... nie przeżywali nic. (... patrz Kiedy aya nie działa )

Historycy są zdania, że w epoce klasycznej (V w. p.n.e.) większość mieszkańców Aten została wtajemniczona. Dostąpienie najwyższej tajemnicy w każdym przypadku było przeżyciem szczególnym, niezapomnianym, zmieniającym dotychczasową egzystencję człowieka. Uczestnicy doznawali zrozumienia idei nieśmiertelności, uzyskiwali stan doskonałego spokoju wewnętrznego i głębi szczęścia. Odchodzili świadomi ukrytego za zasłoną iluzji wyższego porządku.

Misteria eluzyjskie odprawiane były od XV w. p.n.e. i choć samo Eleusis zostało doszczętnie zdewastowane w roku 391 n.e.[2] jako znak zwycięstwa nad religiami pogańskimi, to jeszcze w XIX w. wieśniacy z tamtych okolic wieńczyli kwiatami posągi "świętej Demeter".
Prawdopodobnie - pomimo prześladowań ze strony imperium chrześcijańskiego - misteria celebrowano potajemnie aż do średniowiecza.
Obecnie patronem rolnictwa w Grecji jest święty Demetrios [3], a na terenie Eleusis (dziś Elefsina, przedmieście Aten) znajduje się toksyczny obszar przemysłowy.[4]

 

yantra linia1

 


szyszynka dionizos12. MISTERIA DIONIZYJSKIE - DIONIZJA- kult Dionizosa i Matki Ziemi

 

Dionizos (Bachus, Bacchus)
syn Zeusa - bóg płodnych sił dzikiej, odradzającej się natury i plonów, a jednocześnie bóg ekstazy, mistycznego szału, manii i natchnienia, bóg wolności i religijnych obrzędów.
Odpowiedzialny był za zabawę, uprawę winorośli, urodzaj, siły witalne i ogólnie - życie w całej jego ziemskiej naturze.

Podobnie jak bóg medycyny, Asklepios i ojciec mitów, Orfeusz, przywędrował z Tracji.
Jak Asklepios również był synem ziemskiej kobiety, tak samo też odznaczał się dobrocią i łagodnością.

szyszynka dionisos-MISTERIAZaklasyfikował się jako najbardziej transowy z bogów, stąd częstym atrybutem jest laska uwieńczona SZYSZYNKĄ.  
Ponieważ zaznał śmierci i powtórnych narodzin, wyprowadził też z Hadesu swoją matkę... stał się  wielkim wtajemniczającym.  Wyróżnia go jednak specyficzne podejście; on to wniósł do duchowej wiedzy biologiczną spontaniczność, wielką ziemską radość i humor.

Dla historyków jest złożoną postacią nieustającej metamorfozy, a to dlatego, że bez głębokiej znajomości psychologii i prawideł Ducha jego postać wymyka się racjonalnej ocenie. Seksualne "orgie", jakie miały miejsce podczas typowych bachanaliów w Rzymie, kojarzą się współczesnym z moralnym upadkiem lub folgowaniem zachciankom, w pierwotnym zamyśle chodziło jednak o to, że sfera czystego ducha to tylko część całości - nie całość. W człowieku drzemią jeszcze siły nieokiełzanej, ziemskiej natury (sacrum i profanum).
Aby poznać całą Prawdę, należy połączyć to, co boskie i wzniosłe z tym, co ziemskie, naturalne, a choćby nawet i niskie. Cechy nocnego rytu dionizyjskiego to upojenie alkoholowe, erotyzm, szamanizm i doświadczenie mniej lub bardziej gwałtownego szału: manii (ekstazy, transu...).


dionizos1Wino, jakie Dionizos podarował ludziom, obok dawania uciechy   służyło też głębszemu samopoznaniu. Stanowiło narzędzie uruchomienia życiowej spontaniczności i drzemiącej w nas mocy natury. Pozwalało poczuć w żyłach wolność i czynić to wszystko, czego się po sobie nie spodziewamy, a przynajmniej nie spodziewa się rozum.
Mądrość szalonego upojenia winem w trakcie typowych obrzędów polegała na tym, że można było bezpiecznie uwolnić to, co wyparła podświadomość i na powrót zintegrować całość ze świadomością.
Odtąd nic co ludzkie, nie było nam już obce.

Dionizje również należały do najbardziej sekretnych i trwały po kilka dni. Początki datuje się tuż po powstaniu demokracji ateńskiej (koniec VI w. p.n.e.).
Odbywały się cztery razy w roku w ramach oficjalnych świąt, organizowanych przez państwo. W programie były uroczyste procesje, konkursy i zabawy ludowe, występy chórów męskich i chłopięcych, oraz przedstawienia trup aktorskich.
To właśnie święta Dionizosa stworzyły grecki teatr.

Dionizje właściwe rozpoczynały się od urozmaicanej tańcami i śpiewem wielkiej procesji ofiarnej, której trasa znajdowała finał w świątyni. Tam składano bogu ofiarę z kozła lub byka. Jego posąg był dekorowany laurami i ubierany w odświętne szaty.
Potem przenoszono go do gaju lub w dzikie ustronia, gdzie czciciele boga przy blasku pochodni i dźwiękach muzyki wprowadzali się w trans, interpretowany jako uwolnienie duszy z więzów ciała (ekstaza).
Przeżyciom tym towarzyszyło uczucie zjednoczenia się z naturą i samym Dionizosem, który wyzwalał ludzi z karbów ograniczonej mocy i pozwalał im na błogie poczucie własnej boskości. "Wszystko" było dozwolone. Nie bez powodu nazwa dionizyjskiej osady, Eleutheria, oznacza w j. greckim WOLNOŚĆ.

Podobno misteria Dionizosa ustanowił Orfeusz, a już na pewno doszło do fuzji tych prądów w epoce hellenistycznej. 

yantra linia1

 

Mityczny Orfeusz, według Horacego "święty i tłumacz woli bogów", także wywodził się z Tracji. To wspólne pochodzenie "psychodelicznych" bogów jest tu istotne dlatego, że mieszkańcy Tracji doskonale znali szamanizm syberyjski. [5]
Stąd prawdopodobnie Orfeusz, Dionizos czy Asklepios posiadają talenty i cechy typowych szamanów.
Trackie bachantki, które tworzyły orszak Dionizosa, odziane były w skóry jeleni i owinięte winną latoroślą w psychodelicznym transie śpiewały dzikie, szalone pieśni. Dionizje stwarzały okazję do takich właśnie, czysto szamańskich, zachowań.

 

yantra linia1

 

 

 orfeusz3. MISTERIA ORFICKIE

Misteria orficjie gubią swój początek w mrokach dziejów.
Około VII w. przed Chrystusem wywarły znaczny wpływ na nauki eleuzyńskie i pomogły  im się rozwinąć.
... więcej: Tradycja kapłanów Orfeusza

 

yantra linia1

 

Dzięki misteriom odkryto religijny sens radości życia, sakramentalną wartość przeżycia erotycznego, doskonałość oraz piękno ludzkiego ciała - harmonię ruchów, spokoju i równowagi, a także świętą geometrię. W tym punkcie miał miejsce rozwój astrologii, matematyki i psychologii. - Wszystko to znajduje wyraz w niedościgłych, starogreckich rzeźbach, architekturze i dramacie.
DOBREM starożytni nazywali wszystko to, co dla człowieka było dobre czyli sława, bogactwo, zdrowie...

ateny1Stawiając na nauki duchowe i filozofię orfizm skupiał wokół siebie elity. Do najbardziej znanych postaci tego nurtu należał Pitagoras i Platon. Stąd doktryna orfizmu jest w późniejszym okresie ściśle związana z filozofią pitagorejską.

Platon o momentach swojego wtajemniczenia pisał:
"... nagle, jakby pod wpływem przebiegającej iskry zapala się w duszy światło i płonie już odtąd samo siebie podsycając..." („Prawdy najwyższe", List VII 344 b).

Ciekawostką jest, że w dzisiejszych szkołach nakazuje nam się omawiać mitologię, przyswajać twierdzenie Pitagorasa bądź podziwiać poczucie sprawiedliwości Sokratesa...
Zabrania nam się jednak pić te same napoje, którymi inspirowali się wybitni greccy myśliciele.
Faktycznie istnieją na niebie i ziemi rzeczy, o których się filozofom nie śniło.

 

yantra linia1

 

 

CO SERWOWANO PODCZAS UROCZYSTOŚCI ELUZYJSKICH?

W przypisywanym Homerowi hymnie „Do Demeter" bogini odmówiła wypicia pucharu wina, prosząc o kykeon, miksturę zrobioną z mąki jęczmiennej, wody i mięty". 
Przypuszcza się, iż chodzi tu o miętę polej, a w myśl farmakologii składnikiem olejku polejowego jest substancja (pulegone),  która może wywoływać "delirium", utratę świadomości a nawet skurcze... czyli ma działanie halucynogenne.

W „Iliadzie" Homer podaje jeszcze inny skład mikstury; 
Inny by z ciężkim trudem mógł dźwignąć ten puchar ze stołu,
W nim Hekamede, boginiom podobna, ów napój mieszała
Z wina z Pramny i sera koziego, tartego spiżowym
Nożem, i z jęczmion białych, wsypanych jeszcze do środka".

W „Popiołach " Żeromskiego (rozdział Gnosis): major mówi , że „Demeter (...) łamie długotrwały post przez popijanie napoju z wody i miodu, zwanego kykeon. (...)

Ponieważ Demeter czczono wszędzie,  rosły zboża i kłosy były jej nieodłącznym atrybutem, zboże musiało odegrać tu rolę kluczową. Przypominam, że szamańskie kulty przybyły do Grecji z terenów Prasłowiańskich, Prasłowianie zaś rozwijali nieskończoną pomysłowość w przyrządzaniu napojów  z prosa, pszenicy, słodu i jęczmienia. Drinki te, wzbogacone  gałązkami mirtu, liśćmi jesionu, odrobiną bagna zwyczajnego, rozmarynu i -  przede wszystkim - nasion lulka,  pito m.in. podczas uczt ku czci nordyckiego boga mórz, Aegira.  Dzięki niemu odurzone dusze jednoczyły się z bogami.   

Ponieważ zboże atakował sporysz (rodzaj grzyba), można się domyślić, że kykeon był po części naturalnym LSD...  Ale tak naprawdę nie wiemy na ten temat NIC!

Asklepiadzi - uzdrowiciele ze świątyni Eskulapa, prawdopodobnie używali jadu węży i krwi miesięcznej niezwykłych kobiet... patrz:
MISTERIA TERAPEUTYCZNE W ŚWIĄTYNIACH BOGA MEDYCYNY, patrz: CEREMONIE ESKULAPA

 

 Powrót do strony głównej

 

Przypisy
[0] Przeczytaj Eliusza Arystydesa "Fragment mowy XLVI" przeciwko tym, którzy "kradzież nazywają /.../ wspólnotą mienia, zawiść - filozofią, niedostatek - pogardą bogactw" (chrześcijanom) - i "bezbożnikom z Palestyny". Przypis Taraki, następne też.

[1] Warto w tym miejscu przypomnieć etymologię: "ayahuasca" lub "ayawaska" w języku keczua znaczy "pnącze duchów" lub "pnącze dusz"; aya znaczy "duch, dusza, zmarły", huasca lub waska to "pnącze, liana". Zob. też w ang. Wikipedii: Ayahuasca.

[2] W 392 r ne. chrześcijański cesarz Teodozjusz I zamknął sanktuarium w Eleusis, po czym w 396 zburzyli je Goci króla Alaryka (chrześcijanie-arianie) pospołu z chrześcijanami miejsowymi.

[3] Czyli Dymitr.

[4] M.in. największa w Grecji rafineria ropy i baza marynarki wojennej.

[5] Starożytna Tracja to dzisiejsza Bułgaria. Ewentualnym ogniwem łączącym Traków z Syberią byli Scytowie i Sarmaci, wschodni sąsiedzi Traków, zamieszkujący stepy aż do Ałtaju. Trakowie mówili językiem z rodziny indoeuropejskiej. "Tracy pod nazwą Bessów zachowali swój język do VI w. n.e. [świadczy o tym m.i.] informacja o trzech zakonnicach w klasztorze na Synaju 'scientes linguas bessas'." (Leszek Bednarczuk, w: "Języki indoeuropejskie", t. 1., s. 477). Ludy mówiące językami podobnymi do trackiego (Dakowie, Myzowie, Getowie, Kostobokowie i inni) sięgały aż na ziemie dzisiejszej Polski; prawdopodobnie trackiego pochodzenia są nazwy rzek: San, Poprad, Raba, u sąsiadów Seret, Criş i inne. Możliwe, że od trackich plemion Bessów i Karpów pochodzą nazwy Karpat i Bieszczadów.
Po latach: genetyka dowiodła, że Trakowie byli Słowianami, zatem szamanizm syberyjski i  Tracki ma to samo źródło, a greccy bogowie o humanitarnym obliczu okazują się być zwyczajnie... naszymi bogami. 

źródła 

yantra linia1

 

Powrót do strony głównej

 

 

Powitanie

dusiaaaaa 3

Witam gorąco miłośników Ayahuaski; szamanów z powołania, głodne duchy i tropicieli prawdy!

Aldona Mironski

Ceremonie w Holandii

cerhol

Newsletter

Imię:
Email:

Kontakt

mail

Piramida Nowej Ery

yantra

fragment z TVN

copyright Aldona Mironski
DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd