CZYM JEST I JAK DZIAŁA AYAHUASCA W MEDYCYNIE

 

Twórca esencji kwiatowych, dr Edward Bach, dokonał podziału roślin na trzy grupy;
1- TRUJĄCE, będące na niższym poziomie rozwoju niż ludzie.
2 - JADALNE, będące na tym samym poziomie rozwoju, co ludzkość.
3 - LECZNICZE czyli "istoty" z wyższego poziomu ewolucji, które mogą nas uzdrawiać i stymulować na wyższe poziomy energetyczne. Należą do nich lecznicze zioła i kwiaty....

Doktor Bach albo nie znał albo na tamtym etapie musiał jeszcze przemilczeć istnienie czwartej kategorii, jaką są
4 - NAUCZYCIELE DUCHOWI
Są to rośliny mocy, które przewyższają ludzkość w stopniu dla nas niewyobrażalnym. Nie dają się zaszeregować do żadnej z wyżej wymienionych kategorii i - jak długo ich nie poznamy - ich przeznaczenie pozostaje zagadką.
Duchy tych "chwastów" stanowią nie tyle źródło uzdrawiających MOCY, co skarbnicę WIEDZY na temat różnorodnych procesów uzdrawiania. Potrafią wskazać lek na wszystko i dać mnóstwo ważnych odpowiedzi. Pomagają zharmonizować się z Naturą i odnaleźć miejsce, w którym programujemy własny matrix. Budzą w nas pierwotną MIŁOŚĆ i poczucie szczęścia. Dzięki nim poznajemy wewnętrznego lekarza i nieprawdopodobne moce sił natury.

Nasza rodzima, europejska tradycja stosowania komunikacji z duchami w medycynie, unicestwiana była od IV w. n.e., kiedy to doszczętnie rujnowano wszelkie pamiątki po Asklepiosie i jego skutecznych ceremoniach uzdrawiania. Patrz: Mit Eskulapa, Ceremonie Eskulapa .
Skuteczniejszą nagonką stało się palenie czarownic w okresie średniowiecza, jednak medycyna ludowa na Wschodzie kwitła praktycznie do końca XIX w.  Do dziś żywa praktyka stosowania DMT do celów leczniczych, znana jest u owianego tajemnicą ludu Berberów i wśród szamanów dorzecza Amazonii.
 

yantra linia1

 

Maciej Kuczyński, "Szamani i DNA";
"...Nieznany mistecki mędrzec już w XIII wieku, na długo przed odkryciem w Europie mikroskopu, malował przekroje komórek z jądrami, komórek jajowych, podziały komórkowe, komórki z podwójną helisą DNA, zespoły 23 ludzkich chromosomów obecnych w jaju tuż przed zapłodnieniem, typowe kształty podwajających się chromosomów, symbole 20 aminokwasów wchodzących w skład białek, znaki 4 zasad stanowiących litery kodu genetycznego i tak dalej.
Co więcej, zebrałem obfitą ikonografię i liczne słowne przekazy, które pozwoliły mi wysunąć tezę, że najbardziej czczone, choć nie najwyższe bóstwo Mezoameryki, Quetzalcoatl czyli Wąż Upierzony, nosiciel mądrości najwyższego Boga, jest symboliczną personifikacją podwójnej helisy DNA.
Biolodzy w kraju i za granicą nie mieli zastrzeżeń co do prawidłowości takiego odczytu. Także i niektórzy archeolodzy byliby może gotowi się zgodzić, gdyby nie jedno 'ale.' Wciąż słyszałem to samo uniemożliwiające dyskusję zastrzeżenie: Indianie nie mogli tego wiedzieć!
Pragnąc wykazać, że jednak było to możliwe, zacząłem poszukiwać innej, niż naukowa drogi poznania. Nie upłynęło wiele czasu, gdy nabrałem pewności, że takim źródłem wiedzy były dla indiańskich kapłanów odmienne stany świadomości uzyskiwane w transach halucynogennych.
Wkrótce się przekonałem, że są one nadal codzienną praktyką u wielu plemion dżungli amazońskiej w Brazylii i Peru, a także gór, pustyń i lasów w Meksyku.(...).
... węże (nieodłącznie związane z transami) są istotnie symboliczną postacią podwójnej spirali DNA, która pełni rolę przekaźnika (strażnika) lub lepiej powiedzieć: okna umożliwiającego przeniknięcie do obszaru wykraczającego poza mózg i pamięć, jednakowo dostępnego wszystkim ludziom.

 

Wojciech Józwiak: O roślinie, która jest lekarzem, Taraka
"...prawdziwa wartość ayahuaski polega na leczeniu. Otóż wywar z "pnącza duchów" jest takim dziwnym lekarstwem , które zażywa nie tyle chory, co... lekarz. Szamani przy pomocy tego ziela wprowadzają się w odmienny stan świadomości, aby widzieć choroby, aby je diagnozować, odkrywać ich przyczyny i wynajdywać środki zaradcze.
Alan Shoemaker wspomina, że kiedy został zapytany przez swojego mistrza Don Ramona o przyczyny choroby pewnej pacjentki, miał wrażenie, iż to nie on sam wypowiada słowa, lecz jakaś niewiadoma siła, która nie była nim, recytuje jego ustami pełną diagnozę: przyczyny choroby oraz sposób leczenia.
Nie miał wątpliwości, że to przemawia przez niego duch ayahuaski. Dodajmy, że przepisana w ten sposób kuracja okazała się w pełni skuteczna.
Ten sam uczeń szamana, Shoemaker, wyleczył swoją matkę z zaawansowanego stadium raka wątroby:
"Wieczorem, podczas sesji ayahuaski, wyraźnie zobaczyłem moją matkę, jak bierze lekarstwo obniżające poziom cholesterolu. Wiedziałem, że to lekarstwo stało się przyczyna jej raka. Następnie zobaczyłem butelkę z wypisanymi nazwami pewnych roślin rosnących w tutejszej dżungli; były to lekarstwa na jej chorobę.
Wiedziałem też, że należy sporządzić wodny wyciąg z tych ziół - nie alkoholowy, gdyż alkohol zniszczyłby jej wątrobę."
Shoemaker podawał swojej matce owe zioła, które ujrzał w ayahuaskowej wizji. Lekarze twierdzili, że są one bez wartości. Jednak kiedy nadszedł dzień operacji, okazało się, że:
"Chirurg który operował moją matkę, stwierdził, że nowotwór wątroby skurczył się do szczątkowych rozmiarów i cały był otorbiony...."

 

JMW
"...Ayahuasca jest szeroko stosowana w medycynie ludowej głównie w Południowej Ameryce, znana jest z bardzo skutecznego działania oczyszczającego fizycznie i psychicznie. Między innymi nadzwyczaj skutecznie usuwa pasożyty z przewodu pokarmowego, głównie wszechobecne grzyby i tropikalne pasożyty jelit.
W tym przypadku skuteczność kilkukrotnego zażycia tego wywaru jest większa niż trzytygodniowego postu z codzienną lewatywą, dlatego wywar daje się także już kilkuletnim dzieciom.
Ayahuasca ma też zindywidualizowane głębokie działanie psychiczne. Daje osobie, w zależności od okoliczności i intencji zażycia, dokładnie to, co dana osoba w danym czasie najbardziej potrzebuje, np. zabawa, leczenie, poznanie, nauka, zrozumienie, przypomnienie.
Głęboki wgląd we własne procesy umysłowe, całościowe zrozumienie np. mechanizmu własnych nałogów, bloków w psychice, pełne odczucie i zrozumienie esencji związków z innymi osobami - to wszystko powoduje automatyczne samoleczenie, które w innych przypadkach wymaga lat pracy psychologa, psychiatry i innych specjalistów.
Tutaj skuteczność ayahuaski jest tak ogromna, że właściwe jest porównanie mocy całej akademickiej psychiatrii i psychologii do mrówki a mocy ayahuaski do słonia.
Tego nie da się opisać, tego nie da się intelektualnie zrozumieć, to można pojąć jedynie poprzez doświadczenie...."

 

Dziki Mietek 
"..."po wielu ceremoniach (...) idąc z Oskarem i znajomym, nagle stanąłem jak wryty, jakby coś mnie zatrzymało w miejscu i mówiło, abym spojrzał na mały, niepozorny krzaczek.
Ni stąd ni zowąd zacząłem mówić o możliwościach leczniczych tej rośliny i jej zastosowaniu wobec mojego kolegi, o jego dolegliwościach, o których nic przedtem zgoła nie wiedziałem.
Czułem się, jakby ktoś przeze mnie przemawiał. Wszak na temat tej rośliny nic do tej pory nie wiedziałem.
Oskar po wysłuchaniu mojego monologu wyjaśnił, że to normalne skojarzenie choroby naszego kolegi z energią rośliny. Twierdził że jemu przydarzało to się wiele razy. Mnie wtedy po raz pierwszy! Teraz już nie budzi takich emocji i jest prawie normą.
Myślę że wiadomości przekazywane w czasie ceremonii poprzez moich nauczycieli i dzięki Ayahuasce w końcu pozostają gdzieś w zwojach pamięci i procentują...""
"...Dżungle nad Amazonką, ze swoim wilgotnym i gorącym klimatem, są siedliskiem wielu chorób, w tym takich, które słabo do tej pory poznała zachodnia medycyna. Do bakterii i wirusów dołączają się pasożytnicze robaki, kłujące owady, choroby odzwierzęce.
A jednak, w tej tropikalnej cieplarni ludzie żyją i żyli od tysiącleci. I nauczyli się radzić sobie z chorobami, wobec których bezsilne bywają współczesne zachodnie laboratoria. Swój udział w tym dziele uzdrawiania ma właśnie ayahuasca.
Ayahuasca była bowiem od wieków nauczycielem tubylczych, indiańskich lekarzy, ich przewodnikiem po leczniczych właściwościach roślin amazońskiej dżungli, źródłem wiedzy o możliwościach przeżycia w jej gęstwinach. ...
(Ayahuasca) stosowana miejscowo, stanowi środek przeciwbólowy i znieczulający oraz super-oczyszczający. Stosowana doustnie działa wymiotnie i przeczyszczająco. Indianie często żują kawałki świeżych gałązek Ayahuasca.
Przedawkowanie może prowadzić do biegunek i wymiotów, co mieszkańcy Amazonii uważają za korzystny sposób oczyszczania organizmu z toksyn i pasożytów. Ayahuasca uważana jest za silny środek oczyszczający z toksyn i odrobaczający, szczególnie skutecznie usuwa grzyby i tropikalne pasożyty z przewodu pokarmowego i jelit.
Oczyszczenie dokonuje się także na planie psychiczno-mentalnym przez wizje i doświadczanie własnego wnętrza.
Napój ten wykazuje korzystne działanie przy leczeniu chorób psychicznych jak schizofrenia, depresja, uzależnienia.(...) Odwary z kory i nasion stosowane są w chorobie Parkinsona i paraliżach powylewowych. Przyczyniają się do poprawy pamięci, mają też działanie psychostymulujące.
Dotychczasowe badania pozwalają mieć nadzieję, że surowiec ten w przyszłości może mieć zastosowanie w leczeniu psychoz, alkoholizmu i uzależnień narkotykowych oraz dla palaczy.
Jak dotąd nie zanotowano żadnych niepożądanych skutków ubocznych stosowania ayahuaski w procesie uzdrawiania. (...).
1-2 ceremonie zdziałają czasem więcej niż wiele miesięcy pracy psychoanalityków, psychologów lub psychiatrów, nie mówiąc o chorobach trudno uleczalnych takich jak rak, stwardnienie rozsiane, cukrzyca, żółtaczka typu C i wiele schorzeń uznanych przez nas za nieuleczalne.
Pomoc ayahuaski jest tak duża, że wielu lekarzy nie może wyjść ze zdziwienia. Aby pozbyć się lęków i fobii czy na zawsze pożegnać się z depresją trzeba wziąć udział w większej ilości rytuałów.
Ponadto (ayahuasca) reguluje ciśnienie krwi, poprawia krążenie, redukuje poziom cukru, redukuje albo eliminuje bóle, po paru dniach podnosi energię i poprawia samopoczucie oraz przyśpiesza powrót do zdrowia po zabiegach..."

"...szaman Don Augustiin Rivas Vasques (z Amazonii) wyleczył kobietę chorą na raka w stadium, gdy medycyna zachodnia rozkłada ręce i radzi uporządkować swoje sprawy. Szaman użył kilkakrotnie stwierdzenia: ayahuasca leczy wszystko!"

 

Ross Heaven, psycholog, znawca szamanizmu w artykule: Ayahuasca - winorośl dusz, medycyna miłości"
"...Ginny, 35 letnia kobieta, cierpiała od wielu lat z powodu guza mózgu i lekarze z zachodu dawali jej tylko parę miesięcy życia. Została ograniczona do używania wózka inwalidzkiego a chemio - i inne terapie pozostawiły jej nogi spuchnięte i skórę w złych warunkach. Utraciła również wiele włosów.
Javier zamierzał pozostać z nami, by przewodniczyć tylko podczas jednej sesji Ayahuaski, ale kiedy wypił miksturę, jego własne wizje odkryły przed nim możliwość uleczenia Ginny.
Tak więc pozostał z naszą grupą przez kolejne cztery dni. Podczas tego okresu pracował wyczerpująco z Ginną, chodząc do dżungli, by zebrać świeże zioła, których używał jako płyny do mycia skóry oraz toniki na jej nogi i włosy. Po czterech dniach terapii, opuchlizna z jej nóg zniknęła a jej włosy w widoczny sposób zaczęły odrastać.
Jeszcze bardziej niezwykłe jest to, że Ginna była w stanie chodzić za pomocą laski, mimo negatywnych prognoz innych lekarzy.
Javier osiągnął to głównie poprzez obcowanie i w końcu wydobycie ducha choroby z Ginny. Dokonał tego również poprzez kombinację podróży do ducha za pomocą konsumpcji Ayahuasci i w końcu wysysając zatrutego ducha z jej ciała.
Testy laboratoryjne nie ukazują znaczących leczniczych właściwości Ayahuasci, tylko halucynogenne. Dlatego też jest to zaskakujące dla zachodnich naukowców i klinicystów, że takie rezultaty są możliwe.
Dla Javiera wyjaśnienie jest proste: duch rośliny jest uzdrawiaczem. Miał równie niezwykłe rezultaty podczas leczenia gości z zachodu z wszystkimi rodzajami dolegliwości, włączając alkoholizm, uzależnienie od narkotyków, i inne bardziej emocjonalne problemy...."

 

Roman Warszewski w wywiadzie Znalazłem El Dorado
"....ayahuasca działa bardzo wszechstronnie. Oddziałuje najpierw na słuch, potem na doznania wizualne. "Wpuszcza" do wnętrz przedmiotów, organizmów, m.in. dlatego przez szamanów stosowana jest w diagnostyce - z dużym powodzeniem!
Ayahuasca ujawnia strukturę wewnętrzną tego, co nas otacza.(...) dzięki "halucynogennym lekcjom" Indianie posiadają dość precyzyjny obraz działania mechanizmów genetycznych...

 

Dr Jacques Mabit, uczeń szamanów i członek organizacji Lekarze bez granic:
"...Ayahuasca z czasem stanie się jednym z najważniejszych leków przyszłości. To, co proponujemy, stanowi zaledwie drobny procent jej zastosowań. (...) Specjalizujemy się w leczeniu uzależnień (...)
Metody, którymi się posługujemy, oferują (pacjentom) po pierwsze wysokie prawdopodobieństwo wyleczenia, a po drugie możliwość znalezienia sobie miejsca w życiu.
Usuwamy bowiem nie nałóg, lecz sięgamy głębiej, do przyczyn. Pomagamy wyrwać złe korzenie, by wpuścić nowe, lepsze. (...)
stosując ayahuascę oferujemy uzależnionym przeżycia znacznie silniejsze niż te, których doznają po wypiciu alkoholu czy zażyciu narkotyków. (...) Co ważne i co zawsze podkreślam nie istnieje niebezpieczeństwo, że w ten sposób jeden nałóg zastąpimy nałogiem nowym, bo ayahuasca mimo halucynacji i wizji, które powoduje w żadnym stopniu nie uzależnia. Na tym polega jej ogromna zaleta. (....)
ayahuasca działa w sposób spotęgowany i umożliwia dokonania wglądu we własną nieświadomość. (...)

Andres, od 13 roku życia uzależniony od kokainy, pacjent kliniki Takiwasi
"...Nagle zaczynasz obcować ze swoją ciemną stroną, z tym, co na co dzień, nieświadomie, nieustannie cię męczy i drąży od środka.
Taka konfrontacja jest konieczna. Bez niej nie ma mowy o ucieczce przed nałogiem. To rodzaj psychoanalitycznego seansu, na końcu którego odnajdujesz wyzwolenie, katharsis.
Rolę psychoanalityka pełni roślina i szaman mistrz ceremonii, który cały czas czuwa nad tym, czego doświadczasz; który dba o to, byś w danej chwili nie posunął się zbyt daleko i potrafił odnaleźć drogę powrotną..."

 

Rosa Giove, chirurg, absolwentka Uniwersytetu w Limie
"...Pierwsza wizja (która się powtarzała, aż zdałam sobie sprawę, że był to icaro) ukazała mi małą, zieloną kobietę-roślinę, która wydobyła się z butelki zawierającej wywar i kierowała mną na drodze samopoznania śpiewając i tańcząc.
Melodia, którą nuciła, była sposobem przyzywania obecności "matki" rośliny: "Matki Ayahuaski".
Ta "matka" roślin, jak ją określają curanderos, równa jest duszy lub duchowi istoty ludzkiej.
Dużo czasu upłynęło, zanim odważyłam się śpiewać icaros: nie uznawałam ich za swoje i nie czułam, abym mogła ich używać.
Doświadczyłam silnej walki pomiędzy zaprzeczeniem ze strony mojego racjonalizmu a akceptacją mojego głębokiego ja. Lecz im bardziej je odrzucałam, tym bardziej się narzucały poprzez powtarzające się sny, złe samopoczucie i napięcie. Aż w końcu zaakceptowałam icaros, które zostały mi dane w prezencie przez rośliny i życie.(...)
Podczas gdy słucham icaro litery "S" śpiewanego przez małą kobietę roślinę głosem tajemniczym, miękkim, przeciągającym SSS, jakby kładącym nacisk na pełzanie węża,
widzę innych uczestników sesji ayahuaski z czerwonawym blaskiem u podstawy i chociaż głos wydobywa się z mojego wnętrza - nie jest moim głosem...."

 

Francisco Montes Schunas, południowoamerykański szaman i curandero z plemienia Kampów
".... Ayahuaska jest jakby zwierzchniczką" innych roślin, które rosną w dżungli. Szamanowi, który po jej wypiciu znajduje się transie, umożliwia postawienie trafnej diagnozy i - jakby tego było mało - podpowiada mu, jaką roślinę leczniczą powinien zastosować, by danego pacjenta skutecznie postawić na nogi. (...) "mówi" poprzez obrazy, jakie pojawiają się podczas transu. (...) "informuje", w jaki sposób powinien przyrządzić lekarstwo i jakie inne składniki należy jeszcze do niego dodać.
Istnieje wiele schorzeń (...), wobec których bez pomocy ayahuaski szaman byłby całkowicie bezradny. (...) trans umożliwia mu wniknięcie w głąb organizmu pacjenta i wizualizowanie nękającej go choroby.
Gdy chory ma nowotwór, szaman za pomocą ayahuaski jest w stanie ujrzeć narząd i toczący go nowotwór. Ayahuasca, poprzez odpowiednią wizję, może mu także podpowiedzieć, jaki puszczański lek powinien zostać zastosowany, by pacjent miał szansę wyzdrowieć. (...)
Także w Europie poprzez odpowiednią medytację wielu osobom udaje się wizualizować rozmaite choroby, a następnie, poprzez odpowiednie ich myślowe "wypychanie" z organizmu, czy "obudowywanie" zakażonych sfer odpowiednio wizualizowanymi barierami, przyśpieszać proces zdrowienia.
Ale - oprócz tego, o czym mówiłem dotychczas - ayahuasca potrafi o wiele więcej. Nie tylko "pokazuje" na co chory jest pacjent, nie tylko "podpowiada" szamanowi, czym powinien go leczyć, ale także "uczy" curanderos jaką specyficzną wibrację emitują określone rośliny lecznicze i - gdy jest on odpowiednio zdolny - "nadaje"mu umiejętność emitowania tych częstotliwości!
W praktyce oznacza to, iż szaman zyskuje umiejętność leczenia mentalnego - w zależności od potrzeb emituje taką, a nie inną wibrację i nie musi już w ogóle serwować chorym odpowiednich ziół. TO JEGO MYŚL STAJE SIĘ ODPOWIEDNIM ZIOŁEM! Ziołem docierającym do organizmu chorego.
Bezspornym dowodem prawdziwości tego, co powiedziałem, jest wielka skuteczność praktyk, o których mówimy. Wielokrotnie mogłem się przekonać na własne oczy! Sam zresztą również potrafię je zastosować.

 

yantra linia1

 

Powrót do strony głównej

 

 

Powitanie

dusiaaaaa 3

Witam gorąco miłośników Ayahuaski; szamanów z powołania, głodne duchy i tropicieli prawdy!

Aldona Mironski

Ceremonie w Holandii

cerhol

Newsletter

Imię:
Email:

Kontakt

mail

Piramida Nowej Ery

yantra

fragment z TVN

copyright Aldona Mironski
Our website is protected by DMC Firewall!