Celem ceremoni tradycj orfickiej jest zaspokojenie indywidualnych potrzeb duchowych.  
Oznacza to, że do moich zadań należy rozwój świadomości, transformacja i oświecenie... 
Z oczywistych względów wzbraniałam się przed napływem informacji z dziedziny chorób, budowy ciała czy produkcji naturalnych leków. Nie chcę kolejki chorych pod drzwiami... To nie moja działka! 

Trudno jednak nie wspomnieć o leczniczej mocy ayahuaski, a zatem przede wszystkim musimy wiedzieć, że Aya
to nie lek  - panaceum. To "tylko" nauczyciel -  uczy, jak prosto i skutecznie wyleczyć się samemu.
- Droga do zdrowia jest zawsze indywidualna, zależna od przyczyn jego utraty.

ayahuasca uzdrawianieAya czasem sama uczyni cud, innym razem roztoczy niezwykłą, wszystko wyjaśniającą wizję, podpowie uzdrawiającą, szamańską pieśń (icaros) albo wskaże "receptę" na idealny lek.  Z reguły daje odpowiedź, gdzie szukać ratunku i co pomoże na konkretne dolegliwości.
Może też ujawnić psychiczne i mentalne przyczyny chorób, po czym wzniesie człowieka na najwyższy poziom leczenia - duchowy. 
Niekiedy też kontaktuje nas z innymi wymiarami, w których różnej maści "lekarze" stosują doskonalsze od naszych sposoby "uzdrawiania".  
Jej możliwości są nieograniczone. - Wiele jednak zależy od składników, stosowanych do przygotowania wywaru. 

Do celów medycznych Indianie w dżungli stosują chakrunę.
Ja wolę Juremę, która zdecydowanie służy rozwojowi.  

 

000

 

UZDRAWIANIE REKONEKTYWNE

 

 A jednak....

ayahuasca uzdrawianie8Czasami mój dotyk zyskuje  właściwości, o jakich nawet nie śniłam. 
Ilekroć  łączę się ze Źródłem, staję się przekaźnikiem energii, która zawiera szerokie spektrum światła, informacje, niekiedy MOC... Regułą jest, że nigdy nie wiem, jaka popłynie wibracja i czego się jeszcze nauczę.

Amerykański chiropraktyk, dr Eric Pearl, określił to zjawisko mianem Reconnective healing (re-Koneksja - ponowne połączenie ze Źródłem.) Oznacza to, że nie jestem uzdrowicielem, ale bywam "kanałem". - Energia z wyższych poziomów płynie przeze mnie niezależnie od zamysłów, ambicji czy wysiłku woli. Sama wybiera czas i cel, do którego zamierza się dostać. Sprawia, że instynktownie WIEM, do kogo trzeba podejść i w którym miejscu dotknąć - jak matka, która bez namysłu kładzie dłoń na rozpalonym czole dziecka.

aya hu asca 001

KAŻDY TO UMIE! - W przypadku ayahuaski wystarczy tylko się napić! 
Niezbędna jest jeszcze podstawowa znajomość zasad etyki, umiejętność wyłączenia rozumu i korzystania z intuicji.   Reszta po prostu sama się dzieje! 

U powołanych do tego rodzaju pracy szamanów wewnętrzny lekarz potrafi objawić się już na jednej z pierwszych ceremonii.
Podnoszą się wtedy z maty i gorliwie rwą się do pomocy.
Zazwyczaj nie muszę niczego tłumaczyć ani uczyć!
Jedno spojrzenie zdradza, że jednakowo jesteśmy połączeni ze Źródłem i jednakowo widzimy świat wyłącznie w strukturach energetycznych. 

Bez zbędnych spekulacji JASNE jest, że każdy fałszywy ton, każde zakłócenie... musi być dostrojone do wibracji bezwarunkowej miłości.

ayahuasca uzdrawianie2Energia Źródła koryguje zakłócenia również w "uzdrowicielu", a zatem z tych zabiegów profituje również on sam. Czerpie ze swojej "pracy" przeogromną przyjemność, a nawet wielką rozkosz!!! Obcuje przecież z potęgą czystego dobra i piękna. Żongluje niezwykłymi mocami i dosłownie czuje się "bogiem".
- Dla mnie nie istnieje nic wspanialszego na świecie!

Poza dotykiem korzystnie jest stosować również masaż głowy, pleców albo stóp... (Z kategorycznym zakazem dotykania miejsc intymnych). 

aYAhuasca UZDRAWIANIE4Można też użyć misy lub dzwonki tybetańskie, szamański bęben, berła Yantra, kamienie szlachetne, olejki eteryczne, krople dr Bacha, dowolną roślinę, suszone zioła, kadzidła lub grzechotkę... 

Dozwolone jest wszystko, co ułatwi przywrócenie równowagi rozchwianym drganiom.
Równie dobrze może to być dowolny instrument muzyczny lub szamańska pieśń, bajka lub opowieść, a nawet dowcip z morałem.
Każdy szaman rozwija indywidualny talent i im więcej włożył pracy w rozwój swoich umiejętności, im więcej pracował nad pokonaniem własnych ograniczeń, tym szerszą stworzył przestrzeń dla energii z innych wymiarów.

ayahuasca uzdrawianie3

Najczęstszym z przekazów Ayahuaski , jaki płynie przez "uzdrowiciela" do "pacjenta" jest przekaz energii miłości. 
Tu zarówno dawca jak odbiorca odczuwa niezwykle subtelny, a przy tym potężny, ciepły strumień. 

Uzdrowicielowi towarzyszy wielkie ożywienie  duszy i świadomość nieograniczonej potęgi, właściwie wszech-MOCY.  
Uczucie to jest na wskroś doskonałe i chciałoby się zatrzymać je na wieczność....
- Niestety, wszelkie próby przypisania tej energii sobie kończą się niezbyt przyjemną lekcją pokory. (Na szczęście mam to już za sobą :) ).

Bywa, że strumień tej siły staje się gorący i przenosi mnie jakby w wir trąby powietrznej, aż po utratę wszelkiej myśli...

ayahuasca uzdrawianie5Ludzie mają w tym czasie niezwykłe doznania cielesne. Niektórzy dostrzegają obecność świetlnych istot jak anioły lub "boginie zdrowia"..., czasami widzą matkę Gaję (Ayahuascę) albo nagle "znajdują się" na sali operacyjnej gdzieś na innej planecie i postrzegają pochylone nad nimi twarze kosmitów.
- Po napoju bogów przestrzeń lubi objawić całą swą iluzoryczność, zaś Wszechświat pełen jest istot chętnych do pomocy. Wystarczy się tylko otworzyć!

Zdarza się również, że pomimo głębokiego współczucia i jeszcze większych chęci nie jestem zdolna niczego spowodować i nijak nie potrafię pomóc.

ayahuasca uzdrawianie6Wbrew usilnym staraniom, odczuwam jedynie żal i frustrację, a Źródło... uparcie milczy. 
Dotyczy to zawsze osób na tyle dojrzałych, że muszą one pomóc sobie same! Możliwe, że dowiadują się o konieczności przemiany określonych wzorców mentalnych lub otrzymują inne, wyraźne wskazówki do dalszej pracy duchowej.

A gdy nie płynie żaden przekaz, to albo człowiek doskonale zna rozwiązanie albo problem czemuś służy i z jakiegoś powodu musi jeszcze istnieć. Wcześniej czy później skłoni właściciela do całkowitej transformacji.
- Każdy ma własną ścieżkę oraz indywidualne tempo rozwoju.
Szaman musi wykazać się pokorą, gdyż pod dyktando wyższej Inteligencji uzdrowicielem się bywa, a nie jest.
 


yantra linia1


NATURALNA

PORADNIA MEDYCZNA 

 

 
Zawsze, gdy pojawia się w okolicy bakteria lub wirus albo - co ostatnio częste - trucizna (!), jako szamanka choruję jako pierwsza. Chcę czy nie, zmuszona jestem znaleźć lek, by wskazać innym najlepszą drogę do zdrowia. 
Według podszeptów Ayahuaski raka wyleczyłam w miesiąc -  głodówką. Jego materialnym podłożem okazało się jedzenie, co wyszło na jaw dopiero w grudniu 2010 r.
Jak grom z jasnego nieba spadła na nas wiadomość, że jesteśmy na północy Niemiec truci dioksynami. Do pasz zwierzęcych dodawano olej z maszyn!!! 
Z internetu wiem, że aferę zatuszowano 9 miesięcy przed jej ujawnieniem i trudno dociec, od jak dawna dioksyny znajdowały się w jajkach, mleku, serach (także w mięsie).
Wzrost zachorowań na raka był w mojej okolicy naturalny.

Pół roku później ludzie zaczęli umierać w wyniku zakażenia bakteriami e-koli, ale to już "detal" . Mamy już świadomość, że w każdej sekundzie możemy pochorować się od tego, co zjemy.

Nic zatem dziwnego, że odrzucało mnie od jedzenia nawet, gdy dawno rozprawiłam się z rakiem. A że "nadużywałam" przy tym napoju bogów, który czyścił mnie bezlitośnie (ze wszystkiego), nabawiłam się silnej anemii, cukrzycy... Ponieważ nie oczyściłam krwi, również nowotwór powrócił jak bumerang. 
Czekała mnie kolejna szamańska inicjacja.

Gwałtownie chudłam i organizm słabł z dnia na dzień. Lekarz, który zajrzał w moje wnętrzności "taktownie" stwierdził, że nie ma co ratować. Powiedziałam;- "Jeszcze się  zdziwisz" i zaczęłam ratować się sama.  
W przypadku anemii witaminy i żelazo nie dawały żadnych rezultatów i było coraz gorzej, aż Jarek otrzymał od Ayahuaski informację, że trzeba podać mi... MOLIBDEN.
( ! ???)
 Musieliśmy dowiedzie się, co to jest! A jest to pierwiastek, odgrywający ważną rolę w przyswajaniu żelaza.
Rzeczywiście - pomógł mi niemal natychmiast! Niemniej - aby oczyścić krew - nie obyło się bez terapii Gersona i terapii wodą utlenioną wg Nieumywakina. - obie serdecznie polecam.

ayahuasca olejekNauczyłam się też sięgać po leki z mojego ogródka czyli "doić" sok z brzozy, zrywać bluszczyk kurdybanek i pokrzywy na soki do wiosennych terapii oczyszczających....
Leki na wszystkie nasze problemy zawsze są tuż obok i w dodatku bardzo, bardzo korzystne cenowo!!!

Nawarstwienie dioksyn w organizmie odbiło się poważnie na mojej skórze. Pojawiły się liszajowate plamy (głównie na dłoniach), które wyleczyłam podyktowaną przez Ayę mieszanką olejków na bazie bursztynu i lawendy.
Kompozycja okazała się cudownym "wynalazkiem" i pomogła już wielu kobietom na liczne problemy skórne.

Tak zapoczątkowałam serię SHAMANIC SEKRET, którą zamierzam rozszerzać o kolejne środki.

Kopalnię wiedzy, jaką zdobyłam dzięki swojej skłonności do chorób, zamieszczam na facebooku, w albumach, np. ZIOŁA, Zrób sobie lek, Leczenie jedzeniem...itd, patrz: https://www.facebook.com/aldona.mironski/photos_albums
 

yantra linia1

 

 

IKAROSY -

MEDYCYNA MAGICZNA

 


Włosy, z których dawniej mogłam być dumna, na skutek przebytych chorób zaczęły gwałtownie wypadać. W ich miejsce nie odrastały nowe i sprawa stała się poważna. Długo oczekiwana pomoc ze strony Ayahuaski nadeszła dopiero w chwili, gdy całkiem już zrezygnowana postanowiłam  ogolić głowę - choćby na łyso. Wtedy poznałam jednocześnie cud icarosów oraz leczniczą moc miłości.
Poniżej relacja mojego ukochanego szamana nad szamanów, Jarka, oraz dwóch mimowolnych świadków wydarzenia; Aniki (psycholog z Edynburga) i Magdy (psychologa z Warszawy).

JAREK
... W pewnym momencie poczułem coś, co nazywam "oddechem wezwania".
Sygnał pochodził od Dusi i już wiedziałem, że trzeba coś dla niej zrobić. Wyłączyłem rozum i usłyszałem głęboko w sobie dźwięk, który zbliżał się do mnie z ogromną prędkością. Składały się na niego dziwne słowa, połączone ze sobą czymś na kształt melodii. W ten sposób Aya przekazała mi szamańską pieśń.

icaros JarekUsiadłem tuż przy Dusi i zobaczyłem na jej głowie mnóstwo słabych energetycznie obszarów - jak białe plamy na mapie.
Musiałem tylko nieprzerwane grzechotać nad nimi i nucić to, co słyszałem "w środku".....
Po jakimś czasie u nasady włosów wyrósł neonowo-lila kosmiczny warkocz, w swej istocie podobny do mieczy wojowników z filmów s-f. Końcówka tego warkocza rozpływała się gdzieś w czasoprzestrzeni.
Jednocześnie doznałem olśniewającego piękna, jakie biło od Aldony, stopionej w jedno z tą lila poświatą. Nigdy dotąd nie wydała mi się tak piękna, tak mistycznie piękna... Gapiłem się na nią nieprzerwanie zarówno wzrokiem realnym jak i oczyma duszy, grzechocąc i nucąc swoją szamańską pieśń...
Nie mam pojęcia, ile ziemskiego czasu upłynęło, aż poczułem, że dzieło się wypełniło!

Mojej pieśni nie jestem w stanie odtworzyć w realu, wiem jednak, że w każdej chwili mogę po nią sięgnąć lub otrzymać inną.

 

anikaANIKA
Leżałam sobie w błogostanie po wykonanej pracy duchowej i oczyszczaniu. Czułam ogromne pokłady miłości, które wibrowały z muzyką w nas wszystkich.
W tym stanie dane mi było być świadkiem czegoś wielkiego; spotkania dwóch dusz przeznaczonych sobie, misterium miłości, za którym tak bardzo tęskni moja dusza.
Zobaczyłam fragment z przepięknego "filmu romantycznego" - taki moment, który zapadł głęboko we mnie i stał się inspiracją do budowania obrazu miłości spełnionej, radosnej , erotycznej.... W zgodzie z harmonią Wszechświata.

Aldona leżała w bieli i jasności, kompletnie zrelaksowana i poddana, z pełnym zaufaniem i miękkością kobiecą - każdy fragment jej ciała i duszy mówił TAK. Nie było miejsca na nic innego, tylko wielkie, czyste, kosmiczne TAK.
Czułam od niej ogromne ciepło, a wokół niej wszystkie kolory tańczące ze sobą radośnie, w zgodzie ze złotym światłem, okalającym tamtej nocy całą czasoprzestrzeń.
Jej dłonie tańczyły w powietrzu wraz z muzyką, była jednością i wielością z tym, co nazywam Porządkiem Wszechświata.
Jarek usiadł przy niej bardzo delikatnie, ledwie zaznaczając swoją obecność, a jednocześnie z ogromną siłą i precyzją ochraniał sobą coś bardzo wyjątkowego i subtelnego. - Tak jak magiczny płaszcz z jedwabiu, który jest delikatnie rozkoszny dla ciała, ale na tyle mocny i silny, że żadna nieczystość nie jest w stanie się przez niego przebić.
Patrzył na Aldonę w taki sposób, jakby była ucieleśnieniem wszystkich jego marzeń, fantazji i wizji. Jakby była najwyższym darem od wszechświata. Jakby dzięki niej mógł doświadczać tego, co najbardziej Boskie w nim samym. Patrzył na nią z najwyższą wdzięcznością. Była dla niego najpiękniejsza na świecie i jedyna, stworzona dla niego, a on dla niej.
Czułam ogromną harmonię i przepływ miłości, która jest w stanie pokonać wszystkie bariery, która jest bardzo delikatna i bardzo ostra, harmonijnie łącząca przeciwieństwa. Bardzo gorąca, tak, że aż zimna.
Ona z całkowitym zaufaniem poddawała się jego dotykowi i powoli stapiali się w całość, ich duchowe ciała zbliżały się, a ich dusze tańczyły w jedności .
Na koniec zobaczyłam bardzo delikatny pocałunek, który był przypieczętowaniem tej jedności i tego zespolenia.

Nigdy wcześniej nie widziałam tak subtelnego erotyzmu i takiego przepływu miłości na żywo. Nigdy wcześniej nie widziałam, aby mężczyzna tak właśnie patrzył na kobietę, a ona mu się w taki sposób całkowicie poddała, aby branie i dawanie było tak zrównoważone i pełne.
To doświadczenie zapisało się we mnie. Stanowi bardzo ważny fragment fundamentu na moje nowe życie, w którym jest miejsce na spełnioną, głęboką miłość między dwojgiem ludzi. Jestem wdzięczna za możliwość doświadczenia takiego obrazu.



ayahuasca 00 sMAGDA
...To jest nieprawdopodobne, bo ja też się wtedy zapatrzyłam na Was.
I nawet głupio mi się było przyglądać, bo to wydawało mi się tak niesamowicie intymne, jakbym wkraczała w sferę nie zarezerwowaną dla mnie.
Ale mimo to nie mogłam wzroku oderwać...
Pamiętam tę chwilę jakby to było wczoraj i to jest dziwne, że - podobnie jak Anika - często myślę o tamtym momencie i takiego czegoś właśnie pragnę dla siebie.

I tak sobie teraz wyobrażam Miłość.

...


W to, że jarkowe zawodzenie usunęło problem, trudno było uwierzyć nawet mnie. Poszłam więc na umówioną wizytę i kazałam obciąć się prawie na zero.
Z przejęciem opowiadałam, jak to włosy kępami zostają na szczotce, zapychają odpływ pod prysznicem i że cierpię, gdy koński ogon robi się coraz bardziej żałosny.
Fryzjer ze znawstwem czesał mnie dość długo i energicznie, ale... Wyczesał zaledwie kilka włosków!!!
Pewnie razem ze swoją pracownicą wzięli mnie za psychicznie chorą, w każdym bądź razie przekonywali namiętnie, żeby choć trochę włosów na tej biednej głowie zostawić. 



yantra linia1

 

UNIWERSALNE 

PRZESŁANIE MEDYCZNE

DLA WSZYSTKICH

 

 

jedzonko

"Gdyby ludzie znajdowali upodobanie w życiu zgodnym z naturą, niepotrzebna byłaby pomoc lekarzy." 
Cato


Na własnej skórze przekonałam się, że nie można pragnąć uzdrowienia ciała, podczas gdy nieustannie trujemy je pestycydami, konserwantami, barwnikami, spulchniaczami, ulepszaczami... i diabli wiedzą czym jeszcze.
Nasze drapieżne zapotrzebowanie na tanie, przetworzone produkty to rodzaj powolnego samobójstwa, które niszczy organizm i pociąga za sobą wiele ofiar! Bezduszna produkcja mięsa, jednorodne, wielohektarowe uprawy i liczne opryski żyznej gleby bezwzględnie niszczą również Naturę.
W tej sytuacji zwracanie się do niej po pomoc jest... przynajmniej niegrzeczne!

Aż dziwi, że ona nas nie ocenia i zawsze możemy liczyć na jej pełną miłości pomoc. Jeśli jednak nie usuniemy przyczyn, wcześniej czy później nastąpi nawrót - jeśli nie tych samych, to serii kolejnych chorób...   A gdy do chemicznego koktajlu dodamy nie- naturalne leki i najgorszą truciznę - STRES, własnoręcznie dopełnimy dzieła spustoszenia.

Ayahuasca sygnalizowała mi problem od dawna, lecz... Sądziłam, że muszę kupić ziemię i nauczyć się ją uprawiać, a projekt ten jakoś "nie chciał" się zrealizować. W końcu ONA przestała mnie ostrzega i śmierć zajrzała mi w oczy. Wtedy przejście na naturalne odżywianie okazało się bajecznie proste.
W Niemczech stowarzyszenie producentów biologicznej żywności nazywa się DEMETER (starogreckie imię Ayahuaski), w Polsce - EKOLAND. W przypadku obu tych organizacji chodzi o pracę w myśl tradycyjnych zasad, pod hasłem miłości do Ziemi i zwierząt.
Żywność od zrzeszonych tam rolników, posiada certyfikat najwyższej jakości ekologicznej.
Poza tym liczne produkty BIO znajdziemy już nawet w dyskonterach. (Uwaga: napis na opakowaniu "produkt naturalny" znaczy "nie przetwarzany, nie barwiony...", do ekologicznego wiele mu brakuje!)
Problem jedynie w tym, że zdrowa żywność sporo kosztuje, ale... WARTO ZAOPATRYWAĆ SIĘ BEZPOŚREDNIO U ROLNIKÓW. Gdy WSZYSCY zaczniemy masowo kupować to, co zdrowe, ceny spadną, a prawdziwe pożywienie usunie plastikowe żarcie z rynku na zawsze.

Istnieje jeszcze jeden OGROMNIE WAŻNY aspekt, przemawiający za jedzeniem ekologicznym!!!
Organizm to skomplikowana maszyna biochemiczna, ściśle połączona z psychiką i umysłem w JEDNĄ , spójną całość. Gdy dusza "śmieje się" ze SZCZĘŚCIA, mózg w tym czasie  wytwarza odpowiednią dawkę   serotoniny (hormonu szczęścia).
Każde duchowe uczucie czy psychiczna emocja wiąże się z określonymi substancjami chemicznymi. Pokój w sercu np. wymaga zaopatrzenia systemu nerwowego w dużą dawkę witamin z grupy B i - w zależności od rodzaju uniesienia - potrzebujemy całe mnóstwo peptydów, neurohormonów, hormonów....itd. itp.
Nie muszę chyba dodawać, że oświecenie, nirwana albo prozaiczna "harmonia ze światem" wymagają ciała, które funkcjonuje jak szwajcarski zegarek!!

W przypadku, gdy pożywienie nasze składa się ze sztucznych substancji i trucizn, organizm - choć jest najdoskonalszą maszyną biochemiczną na świecie - zaczyna działać wadliwie.
Nic więc dziwnego, że po oszukanym jedzeniu doświadczamy równie fałszywej miłości i jesteśmy dalecy od korzystania z naszego prawdziwego potencjału. Każdy człowiek po czymś takim wcześniej czy później przestanie być nawet człowiekiem. W ślad za niedożywionym, choć solidnie obżartym człowiekiem idą depresje, dewiacje, psychopatologie.... i cała masa nieszczęść.
Pozbawieni możliwości przeżywania głębokiej radości życia, z odczuwania sensu istnienia całym swoim jestestwem, ulegamy gonitwie szczurów, harujemy jak niewolnicy i w naszym życiu zaczyna rządzić STRES!
Ale... nie chcę więcej przynudzać. - Wybór należy do nas!

...


W ramach powrotu do Natury warto ulżyć i jej, przestawiając się na ekologiczne pasty do zębów, proszki, płyny do mycia, kremy... Można w tym celu uruchomić śmiesznie tanią, domową produkcję. Internet jest kopalnią wiedzy na ten temat. Dzieje się pod tym względem tak dużo, że można mieć nadzieję na pozytywną przyszłość.



 yantra linia1



Powrót do strony głównej

 

 

Powitanie

dusiaaaaa 3

Witam gorąco miłośników Ayahuaski; szamanów z powołania, głodne duchy i tropicieli prawdy!

Aldona Mironski

Ceremonie w Holandii

cerhol

Newsletter

Imię:
Email:

Kontakt

mail

Piramida Nowej Ery

yantra

fragment z TVN

copyright Aldona Mironski
DMC Firewall is a Joomla Security extension!