|
|
|
POWRÓT LINKI GŁÓWNE DRUKUJ AYAHUASCA PO GRECKU Miejsca kultu Asklepiosa były początkowo tylko leczniczym źródłem z ołtarzem w ŚWIĘTYM GAJU.Obok uzdrawiających źródeł mineralnych z czasem zaczęto wznosić tzw. Asklepiejony czyli świątynie-szpitale dla chorych na ciele lub duszy. Z inicjatywy uzdrowionych Greków wznoszono wciąż nowe przybytki, a rosnące zapotrzebowanie przeniosło je do portów i miast. Do Rzymu dotarły podczas zarazy w III w p.n.e. Oniemiały z zachwytu nad cudami Eskulapa cesarz Klaudiusz wydał rozporządzenie nadania wolności każdemu niewolnikowi, którego zechciał uzdrowić boski wąż. Foto: najsłynniejszy asklepiejon na wyspie Kos. Tu założył swoją słynną szkołę ojciec medycyny, Hipokrates. Srn świątynny (sen wróżebny) nie był dziełem hipnozy ani zasługą miejsca. W starożytnej Grecji dość powszechnie stosowano substancje psychoaktywne i tak np. medium reprezentujące wyrocznię miało przywilej zażywania enteogenu - halucynogennego napoju z jęczmienia i koziego sera, Kykeon'u. Pytia piła ze świętego źródła, żuła liście laurowe i
poddawała się upajającej woni tajemnych "oparów". Również asklepiadzi mieli swoje sekretne składniki, z których sporządzali ayahuaskę. Magicznym zielem do "wskrzeszania zmarłych", które wskazał Asklepiosowi wąż, mogła być ruta stepowa, dziko rosnąca na zboczach świątyń.Niezbędne w napoju bogów DMT pozyskiwano pewnie z jakiegoś składnika zwierzęcego, tak, jak nasze rodzime czarownice przyrządzały je ze skóry ropuch. Nie bez powodu pewnie hodowano w świątyniach węże. Jeden z mitów głosi, że... bogini mądrości dała Asklepiosowi w darze dwie ampułki z krwią Gorgony Meduzy. Krew potwora z jednej strony ciała była pewną trucizną, natomiast krew utoczona z drugiej części ciała - skutecznym remedium, wskrzeszającym zmarłych. Istotnie, stan ducha po napoju bogów jest dokładnie taki, jakby człowiek zażył dwie ampułki "krwi Meduzy". W każdym przypadku przypomina akt śmierci, pobyt w zaświatach i... ponowny powrót do żywych. Dokładny opis przebiegu leczenia w świątyniach Asklepiosa zachował się dzięki komedii Arystofanesa "Plutos. Jasno z niego wynika, że odbywające się tam rytuały uzdrawiania były bliźniaczo podobne do dzisiejszych, peruwiańskich ceremonii ayahuaski. Kapłani i kapłanki, tzw. asklepiadzi pełnili w społeczeństwie podobną rolę, jaką pełnią szamani w Amazonii. Docierali do nich ludzie, uznani przez świeckich lekarzy za przypadki beznadziejne, zaś interwencja Eskulapa polegała na cudowności oraz błyskawicznym skutku stosowanej w świątyniach inkubacji (z łac. incubatio - ułożenie się do
snu).Asklepiadzi również nie wymagali od nikogo aktów wiary, po prostu leczyli wszystkich, żądając jedynie właściwej postawy duchowej. Na murach świątyń widniał napis: WCHODŹ DOBRYM CZŁOWIEKIEM, ODEJDŹ LEPSZYM! Ceremonię uzdrawiania poprzedzano stosownym przygotowaniem chorych, przez poddanie ich kąpielom i postom. I tak samo, jak dziś, zalecano wstrzemięźliwość seksualną. Dużą rolę odgrywały praktyki duchowe, bo uzdrawiający ciało Eskulap stanowił dla pacjentów także drogowskaz moralny. Właściwy rytuał odbywał się po zmierzchu.Po złożeniu ofiar i spełnieniu obrzędów oczyszczających, pielgrzym mógł udać się do specjalnego pomieszczenia, zwanego abatonem. Najczęściej był to zadaszony portyk z posłaniami wyłożonymi skórami zwierząt ofiarnych. Dbano o zachowanie tam ciszy, wygaszano światła... i w treści następującego potem "snu" Asklepios dawał wskazówki co do koniecznej terapii lub leczenia. Niekiedy leczył własną mocą (dotykiem szamana) lub przeprowadzał coś na kształt operacji fantomowych... I po wszystkich tych zabiegach ludzie budzili się uzdrowieni lub dobrze już znali drogę do swojego zdrowia. Jeśli nie wszystko było jasne, kapłani zajmowali się interpretacją wizji chorych i na tej podstawie zlecali odpowiedni tok leczenia. W przypadku, gdy pacjent nie był gotów na odebranie przesłania, powtarzano ceremonię, nawet kilkakrotnie. Gdy chory nie był zdolny przybyć, praktykowano zastępstwo. Na posłaniu mógł położyć się jego przyjaciel lub krewny. - Pod wpływem ayahuaski uczucie bycia JEDNOŚCIĄ z innymi jest tak doskonałe, że można odebrać wszystkie choroby i bóle wybranego człowieka, aby w konsekwencji otworzyć się na metody niesienia mu ulgi. Eskulap nie miał do dyspozycji bogactwa dżungli, którym włada peruwiańska liana, jednak doskonale radził sobie z tym, co było pod ręką. Często zalecał chorym długie spacery, kąpiele w ciepłej i zimnej wodzie, gimnastykę, posty, konkretną dietę, zioła..., wykorzystywał bakteriobójcze właściwości miodu, zalecał picie krwi koguta...- Tyko niektóre z jego metod stały się już dla nas w pełni zrozumiałe. Ponieważ małego Asklepiosa wychowały pies i koza, w świętych gajach obowiązkowo trzymano kozy, psy a także... oswojone węże, którym pacjenci - dla własnego bezpieczeństwa - przynosili ofiarne koguty. Węże, jak już wspomniałam, mogły użyczać jakiegoś składnika do ayahuaski lub używano ich jadu do produkcji leków. Z całą pewnością wykorzystywano również kozie mleko. Ludy z rejonów Bałkanów i Kaukazu twierdzą do dziś, że dzięki koziemu mleku cieszą się długowiecznością, witalnością i sprawnością umysłową do późnej starości. Współczesne badania wykazały, że jest ono bogatsze od kobiecego, naturalnie homogenizowane przez ludzki organizm i łatwiej dla nas przyswajalne. Przyśpiesza przemianę materii, obniża poziom cholesterolu we krwi, służy chorym na astmę, schorzenia płucne, raka, SM, owrzodzenia żołądka, wszelkie problemy skórne... Kefir zawiera niezbędny dla człowieka wapń, magnez i mangan w najbardziej przyswajalnych połączeniach, a jego mikroflora posiada wyjątkowe właściwości odżywcze, dietetyczne i lecznicze. Wiele inskrypcji ukazuje też przypadki cudownego wyleczenia trudno gojących się ran przez psy. Więcej o roli psów, patrz: RÓŻNICE MIĘDZY AYAHUASKĄ PERUWIAŃSKĄ A GRECKĄNa pożegnanie pacjenci ofiarowywali bogu dary dziękczynne; pieniądze, kadzidła, wieńce laurowe lub pieśni... Na ścianach przybytku umieszczano reliefy, opisujące przebieg cudownego uzdrowienia i upamiętniające wyleczone części ciała (kończyny, piersi...). Zachowane inskrypcje mówią, że w świątyniach miały miejsce częste wyleczenia złamań, zwichnięć, wrzodów, problemów żołądka, pasożytów, ukąszeń, gruźlicy, ślepoty, bezpłodności, bólów głowy, wszawicy, nadwagi, nawet łysiny...
POWRÓT LINKI GŁÓWNE DRUKUJ |