Aldona Mironski
AYAHUASCA BEZ GRANIC
POWRÓT                                          LINKI GŁÓWNE                                             DRUKUJ



ayahuasca rajAYAHUASCA BEZ GRANIC


Średniowieczna teoria dotycząca rajskiego drzewa mówi, że 
Bóg-Stwórca celowo stworzył rośliny, umożliwiające dostęp do WIEDZY   i rozeznania między dobrem a złem. 

W Księdze Wyjścia znajduje się wzmianka o "gorzkich ziołach", które Jahwe jednoznacznie nakazał spożywać swojemu ludowi.
Prorok Ezechiel nad rzeką Kebar widział jaskrawe kolory, powietrzne pojazdy, nieludzkie postacie ze skrzydłami, detale anatomiczne...
Mojżeszowi ukazał się Anioł w gorejącym krzewie, który to krzew - ku zdumieniu proroka - wcale nie spłonął.
Chwilę potem przywódca Izraelitów prowadził swobodną pogawędkę z Bogiem, a oczekujący go ludzie słyszeli trąby,  grzmoty... Widzieli różne światła i błyskawice... 

Bardzo zbliżone wizje i przeżycia mają amazońscy szamani pod wpływem ayahuaski.
Typowy jest również fakt, że w trakcie zbiorowych rytuałów jedni posiadają niezwykłe doznania wzrokowe i dźwiękowe, podczas gdy inni np. obcują z podstawą bytu.

ruta stepowaProfesor Benny Shanon (psycholog z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie) stwierdził, że biblijny lud spożywał gorzkie nasiona RUTY STEPOWEJ (Peganum harmala).  
Jest to odpowiednik peruwiańskiej ayahuaski, gdyż zawiera te same alkaloidy, a nawet znacznie ją pod tym względem przewyższa. 

RUTA STEPOWA

rzeczywiście rosła na pustyniach i zboczach góry Synaj.  Występuje po dziś dzień w płn. Afryce, w Azji oraz na terenach sródziemnomorskich aż po Węgry. 
Od niepamiętnych czasów stosowano ją we wschodniej medycynie, w ayurwedzie oraz w rytualnych obrzędach magicznych.
Obrzędy te nieprzerwanie po dziś dzień praktykuje owiany tajemnicą lud Berberów.
Berberowie - podobnie jak Indianie w Amazonii - skazani są wyłącznie na umiejętność dostosowywania się do trudnych warunków w górach Maroka czy na Saharze. Nigdy nie zostali całkowicie podbici i określają siebie mianem LUDZI WOLNYCH. Nie płacą podatków i nie oczekują żadnych dotacji ze strony państw, w których żyją. 

dywan ayahuascaCały świat Orientu używał nasion ruty do barwienia dywanów (czerwień turecka).
Nic więc dziwnego, że na perskich dywanach odnajdujemy harmonię, bogactwo wzorów i barwy, jakie ukazuje nam ayahuaska. Stąd na pewno pochodzi też mit o "latającym dywanie" oraz baśnie z tysiąca i jednej nocy. 

  
JUREMA
Drugą z roślin, którą według Shanona mogli stosować Izraelici, jest często wspominana w Biblii AKACJA  - budulec Arki Przymierza.
Przypuszczalnie dziś już nie istnieje, jednak podobne drzewo do "akacji" występuje obecnie w Brazylii pod nazwą Jurema (Mimosa hostilis). Jej kora zawiera niezbędny w napoju bogów składnik - DMT. 


NAPÓJ BOGÓW Z RUTY I JUREMY
stanowi dziś najpopularniejszą AYAHUASCĘ na Zachodzie i nawet ayahuaskowe kościoły, które przywędrowały z Ameryki Płd., zaczęły używać naszej ruty w miejsce rodzimego pnącza duchów.
Również współczesna WIKIPEDIA pod hasłem AYAHUASCA opisuje napój na pierwszym miejscu z ruty stepowej i juremy, dopiero na drugim wspomina o amazońskim pnączu.     


Prof. Benny Shanon na podstawie własnych doświadczeń z rutą jak również z  amazońskim pnączem doszedł do wniosku, że wszystkie bliskowschodnie religie mają korzenie w doświadczeniach pod wpływem środków psychoaktywnych.
Prof. nauk przyrodniczych i kierownik Muzeum Botanicznego na Harvardzie, Dr R. E. Schultes, zasugerował nawet wniosek, że rośliny psychoaktywne mogą być współodpowiedzialne za powstanie pojęcia "BÓG". 



somaSOMA 
(imię wedyjskiego króla roślin)

Opisywana w irańskim piśmie świętym (Aveście) HAOMA, sprowadzona do Indi jako SOMA to roślina, która wywarła ogromny wpływ na kształtowanie się hinduizmu. Sporządzano z niej święty napój bogów i braminów. Jego celem było pojednanie z bóstwami niebios. 

W Wedach można przeczytać:
Wypiliśmy somę, staliśmy się nieśmiertelni, weszliśmy w światło, poznaliśmy bogów. -

Rygweda wychwala, że dzięki SOMIE wyznawcy
"w połowie znajdowali się na ziemi, a w połowie w niebiosach, poddani ekstatycznym uniesieniom.
Ciała ich były wzmocnione, serca przepełnione męstwem, radością i entuzjazmem, umysły były jasne, a oni pewni swojej nieśmiertelności
."

Naukowcy długo spierali się, czym naprawdę była haoma lub soma, gdyż oba pisma wspominają o niej dość enigmatycznie.  W trakcie poszukiwań kolejno wykluczano grzyby, napoje alkoholowe..., wreszcie D. Stophlet Flattery i M. Schwartz odkryli, że chodzi o tę samą RUTĘ STEPOWĄ (Peganum harmala), jakiej używać mieli Izraelici. Ruta bowiem pospolicie występowała na terenach pierwotnie zamieszkałych przez Indoirańczyków.  
Teksty z czasów islamskich opisują bardzo podobne właściwości haomy do ruty, jak 
- nadanie jej działania duchowego przez Najwyższą Istotę, 
- odstraszanie złych duchów,
- wzbudzanie męstwa i odwagi. 
- Identycznie też dawała uczucie oddzielenia duszy od ciała, pozwalając wkroczyć w światy duchów.

Nieznanym przypadkiem (jeśli coś takiego istnieje) Indianie Guarani określają peruwiańskie pnącze duchów    mianem "jauma" (czyt. haoma). 
- źródło: Maciej Lorenz, Ayahuasca-pnącze duszy. Taraka



I tak powoli jasne się staje, jakiego TO kwiatu paproci szukali, błądzący po lasach i mokradłach druidzi oraz jaką to ambrozję spożywali bogowie Olimpu...
Wiele lat temu, w artykule "Blaski i cienie hipnozy" (Czwarty Wymiar 12/01) pisałam:

grecja"W Grecji i w Rzymie, praktycznie w całym świecie antycznym, w kultowych miejscach mocy budowano świątynne DOMY SNU, gdzie poddawano chorych najróżniejszym zabiegom jak kąpiele, posty, medytacje... a na koniec SEN, podczas którego przeprowadzano rozmowę z bóstwem.
Chory, będący w transie, sam wystawiał sobie receptę na swoje bolączki i odchodził albo kompletnie uzdrowiony albo z konkretnym sposobem na uleczenie.
"

Teraz dopiero WIEM, że pod hasłem "różne zabiegi" i "rozmowa z bóstwem" nie kryły się żadne techniki hipnotyczne (szukałam ich bez skutku), a właśnie ceremonie ayahuasca.
Praktykowano je  w świątyniach boga Uzdrowociela Asklepiosa (w Egipcie u jeggo odpowiednika - Imhotepa). 
Więcej na ten temat...
MIT ESKULAPA
AYA PO GRECKU 
RÓŻNICE MIĘDZY AYAHUASKĄ A GRECKIM NAPOJEM BOGÓW
AYA I PIRAMIDY 



Średniowieczne czarownice korzystały z właściwości skóry ropuchy i jej wydzielin, by sporządzać napary i maści na sabaty. Skóra ropuchy zawiera pochodne tryptaminy, takie jak DMT, obecne w Chakrunie lub Juremie.  A na marginesie: ciekawe, skąd pochodzi bajka o księżniczce, która całując ropuchę przemieniła ją w "księcia"?

Mozga trzcinowataWśród głównych składników napojów, używanych podczas sabatów
w Niemczech znajdowały się jeszcze;
muchomor- śmiertelna wilcza jagoda (Atropa belladonna),
- bieluń dziędzierzawa (Datura stramonium),
- mandragora (Mandragora officinarum) i
- lulek czarny (Hyoscyamus niger).


Polska roślina zawierająca śladowe ilości DMT to Mozga trzcinowata (Phalaris arundinacea L.). Zawiera ona ok. 0,06% czystego DMT.

Syberyjscy szamani oraz Indianie północnoamerykańscy z terenów Wielkich Jezior, a także Skandynawowie pozyskiwali "ayahuascę" z MUCHOMORA CZERWONEGO (Amanita muscaria).


Haitańczycy zażywali DMT zawarte w nasionach rośliny Piptadenia Peregrina (yopo), aby się oczyszczać, uzdrawiać i komunikować się z bogami.


W południowym Pacyfiku z kolei pływa "ryba snów" (Kyphosus fuscus), zsyłająca tubylcom na wyspie Norfolk potężne wizje. Potwierdził to Joe Roberts, fotograf "National Geographic Magazine", który w 1960 roku zjadł ją w formie upieczonej i doświadczył silnych wizji.


Tajemniczy napój w każdym przypadku zapewniał zdrowie i.... nieśmiertelność, która  niekoniecznie oznacza niezniszczalność biologicznej powłoki. Chodzi  raczej o ŚWIADOMOŚĆ własnej duchowości, obecnej w wielu czasach i ciałach.



czaszki ayahuascaczaszki ayahuascaAby dodatkowo wzmocnić kontakt ze światem duchowym  Egipcjanie, Majowie, Inkowie... i wiele innych ludów specjalnie formowali dzieciom jeszcze plastycznie miękkie główki  - w kształt przypominający stożek.
Wieszając przy nosie zabawkę, a w Egipcie wiążąc mocno włosy z tyłu głowy, wywoływali u nich zeza.
Badacze sądzili, że przepadali za zezem, tymczasem chodziło o fiksację na trzecie oko w celu jeszcze silniejszego rozwinięcia  zdolności pozazmysłowych.
WIEDZĘ tę jednak trzymano w ścisłej tajemnicy i wydłużona czaszka była symbolem przynależności do wyższych klas społecznych, do rodziny faraonów, szamanów i kapłanów.

Wydłużone ludzkie czaszki znaleziono także na Syberii. Takie samo zniekształcenia odnajduje się już w szczątkach Hunów (rasy tureckiej z domieszką mongolskiej), tam poddawano takiemu zabiegowi zwłaszcza dziewczęta. Potem przejęli to Goci np. Ostrogoci... i wiele innych nacji. ("Przypadkowo" z taką właśnie zdeformowaną czaszką urodził się Albert Einstein.)







POWRÓT                                          LINKI GŁÓWNE                                             DRUKUJ