ayahuasca
Strona startowa

ayahuasca

Ayahuasca
Ceremonie w Holandii
Relacje
Ayahuasca i Eleusis
Mit Eskulapa
Ceremonie świątynne
Yage a napój bogów
Aya i piramidy
Rośliny mocy
Chemia
Duchy roślin
Peruwiańska legenda
Ayahuaskowe kościoły

ayahuasca

Terapia
Magiczne kręgi

Medycyna
Uzdrawianie...

Prawo

Artykuły

Mój pierwszy raz
Moja misja
Moje ceremonie
O mnie

ayahuasca

Pytania i kontakt

ayahuasca

Przyjaciele

ayahuasca

Aktualności                                                                                                                            POWRÓT




AYAHUASCA
  


Ayahuasca - współczesna nazwa alchemicznego "napoju bogów".
Napój ten OD ZAWSZE zawiera DMT (czynnik wizji) oraz iMAO - "spowalniacz", hamujący chemiczny rozkład DMT w ludzkim organizmie. 
Naturalny składnik - DMT - wytwarza mózg w sytuacjach ekstremalnych (np. w chwili śmierci). Można go również pozyskać z wielu roślin (lub żab), obecnych na całym globie. Najpopularniejszym spowalniaczem jest obecnie tytułowa liana ayahuasca z Amazonii lub znacznie bogatsza w alkaloidy ruta stepowa (występuje w Afryce, Europie i Azji).  
Wnikliwych zapraszam do zakładki Chemia , Rośliny mocy , Duchy roślin



demeterMatka AYAHUASCA,
 Ayahuasca, Aya 
to także współczesne imię matki Natury.
Ponieważ jej postać przybliżyli nam indiańscy curanderos,  początkowo  braliśmy ją za królową dżungli (ducha amazońskiej liany). Okazało się jednak, że jej królestwo rozciąga się na całą planetę, zaś spotkanie z nią umożliwia wiele roślin psychoaktywnych. 
Tymczasem nowe imię - Ayahuasca - zdążyło już się przyjąć i pasuje do niej doskonale - (G)aya - łaska! 

Wyznawcy szamańskich kościołów jak Santo Daime czy UDV utożsamili  ją z matką Jezusa, Maryją, i wcisnęli w znane nam, chrześcijańskie ramy.  ONA jednak istniała tysiące lat wcześniej i przeżyła niejedną religię. 

W starożytnej Grecji była boginią płodności, zbóż i urodzaju, DEMETER. Przypuszcza się, że pierwotnie zwano ją Gemeter (GE-ziemia, METER-matka). Stanowiła bowiem odpowiednik Gai, wielkiej pramatki,  dającej życie wszystkim roślinom i stworzeniom. 
Określano ją też mianem Matki Bożej lub Pani Obfitości i nadawano różne funkcje. Była m.in. patronką rolnictwa, bogactwa i małżeństwa, nauczycielką duchową, opiekunką  zdrowia, płodności i życia. 
ONA to właśnie pokazała ludziom, jak uprawiać zboże, warzywa i owoce... ONA  otwierała źródła w okolicach suchych i skalistych. ONA wynalazła młyn i nauczyła nim się  posługiwać....
Stworzyła też piramidy i ustanowiła MISTERIA ELUZYJSKIE, należące do największych i najświętszych kultów świata greckiego. 
Były to ówczesne "ceremonie ayahuaski", greckim zwyczajem podniesione do rangi doniosłego święta i wysublimowanej sztuki. Pojawiała się na nich, by uczyć o cykliczności życia, odradzającego się poprzez śmierć i wtajemniczać  w arkana wiedzy o tym, co w człowieku wieczne.

Tak więc Demeter, Matka Boża, Matka Natura, Gaja, Ayahuasca... (jak kto woli)  obdarowała nas  zarówno życiem ziemskim jak i pokrzepiającą wiarą w nieśmiertelność.    I jako kochająca opiekunka ludzi stała się ponadczasowym symbolem bezwarunkowej miłości macierzyńskiej.
  
Od zarania dziejów inspirowała artystów, malarzy i rzeźbiarzy, którzy nie konsultując się wzajemnie  portretowali bez wątpienia tę samą postać. Najczęściej przedstawiali ją w powłóczystych szatach, z sierpem, koszem owoców lub wężem. Do jej stałych atrybutów należały kłosy zboża, pochodnia oraz narkotyczny mak.   

obraz Joopaobraz Agnieszki...I nic się od starożytności nie zmieniło!
Ta sama postać ukazuje się gościom moich holenderskich ceremonii.
Występuje zwykle w barwach biało-niebieskich, z kłosami zboża nad głową i silnie zaznaczonym obszarem świetlistego serca. Biel i błękit podkreśla zawsze jakiś akcent żółty aż do intensywnej barwy maków.

Foto: z lewej - obraz mojego nauczyciela, Joopa van der Hagena i z prawej - uczestniczki moich rytuałów, Agnieszki. (klinknij, aby powiększyć).

Powtarzające się atrybuty jej wyglądu wskazują na to, że mamy do czynienia z realnie istniejącą istotą duchową, po kobiecemu zmienną i zaskakującą. Niekiedy jest barwna i wyrazista innym razem biała, delikatna i eteryczna jak mgiełka.      

gayaMaryjaBardzo typowy jest np. wizerunek najświętszej panienki z Lourdes w biało-błękitnej szacie z żółtymi różami na stopach. 
Historia jej objawień jest wprawdzie wynikiem agresywnych przesłuchań, jakim poddano św. Bernadettę na ortodoksyjnie katolickiej, francuskiej prowincji w XIXw.  W tamtych okolicznościach "zjawa" musiała być Maryją albo nie miała racji bytu! Jednak fakty mówią za siebie; 
Św. Bernadetta Soubirous musiała znajdować sią pod wpływem DMT i to nie tylko dlatego, że była wiecznie głodna, chora na astmę i gruźlicę.... Istotne jest też, że jej "Pani" - jak pierwotnie określiła zjawę - kazała jej jeść gorzkie zioła (ruta ma taki smak). I wreszcie, wygrzebując słynne źródło, dziewczynka obficie wymiotowała, jak czynią to amatorzy napoju bogów. Opisana przez nią pierwsza wizja także wydaje się być zdumiewająco zgodna z typowymi doświadczeniami szamanów: głośny dźwięk, światłość i wyłaniające się z niej "coś, co wydaje się być panią".  

Pani tej jest chyba obojętne, w jaką przystroimy ją religię. Uczy, że "zmiana, to jedyna pewna rzecz we Wszechświecie...", hołduje zatem zmianom. Zdolna jest przybrać każdą postać, taktownie stosując się do wierzeń i oczekiwań konkretnego człowieka.  Bywa, że posiada ogromne skrzydła jak anioł, motyl lub egipska Izyda, miewa niebieską skórę i więcej niż jedną parę rąk na wzór hinduskiego bóstwa, Shivy, może też być łabędziem, patyczkiem, liściem, dymkiem... - wszystkim. Wiele zależy od patrzącego

ayahuascaZnając różnorodność manifestacji matki boskiej (matka boska z Lourdes, z Gwadelupy, fatimska...), wewnętrznie pojmujemy,  dlaczego starożytni Grecy powołali do życia aż trzy boginie zdrowia. 
Możliwe, że ukazywała się też jako Afrodyta lub Diana, a może rzeczywiście jest tych bóstw bez liku? - Trudno dociec.  Trzeba by tysiące przypadków jej wystąpień wziąć pod lupę współczesnych badań naukowych. 
Póki co wszystkie te osobowości mają wspólne duchowe źródło i wszystkie określamy dziś mianem Ayahuasca.

Obok powtarzających się, charakterystycznych elementów wyglądu typowa jest też niezwykła lekkość i humor, z jakim Aya niesie pomoc, uczy bądź leczy dotykiem dłoni pełnych światła. W swoisty sposób demonstruje, jak żyć, by pozostać w pełni zdrowym na ciele, duszy i umyśle. Taktownie pozwala nam dorastać i wyraźnie cieszy się z naszych osiągnięć. Jednak nigdy, przenigdy nie mówi nam, co mamy robić!
Ktokolwiek sili się, by przekazać ludzkości jej "polecenia", z reguły ciut koloryzuje lub zwyczajnie kłamie. AYA bowiem respektuje dar wolnej woli, zdolna nas jedynie inspirować!

Osoby na wskroś racjonalne i pozbawione barwnych wizji nawiązują z nią kontakt (tylko) telepatyczny, niektórzy też biorą ją za przejaw swojego wyższego JA. W gruncie rzeczy wszystko to JEDNO! Już starożytni wierzyli, że w człowieku mieszka element boski (jego geniusz). 
W każdym przypadku znakiem rozpoznawczym JEJ obecności jest niewyobrażalnie potężna, bezwarunkowa MIŁOŚĆ.
Po prostu, nagle i niespodziewanie okazuje się, że o nic nie trzeba zabiegać, za niczym nie tęsknić, nie gonić, o nic się nie starać, z nikim nie porównywać. Wystarczy po prostu być. Czujemy się wyjątkowi i na wskroś doskonali tylko dlatego, że jesteśmy po prostu sobą!  Serce przepełnia moc subtelnego uczucia, w którym skąpane jest wszystko, co żyje i największym szczęściem jest trwająca właśnie chwila. Oby trwała wiecznie! -
Tak w miejsce wszechobecnego dotąd stresu rodzi się bezgraniczna akceptacja siebie i głębokie zrozumienie swojej życiowej roli.
Każde zjednoczenie z boginią owocuje niewymownym poczuciem szczęścia i błogostan ten utrzymuje się na długo po ceremonii.
Kto raz to przeżył, musi już KOCHAĆ -  planetę, uniwersalną matkę, Naturę i samego siebie. Pozbawiony miłości, niechybnie zacznie usychać.
                                                                .....

Jednym z najcudowniejszych zbiorowych doświadczeń, jakie dane mi było przeżyć z  udziałem Ayi, było przesłanie miłości do ludzi. Niestety, tego nie da się opisać słowami. 

Więcej, patrz: MISTERIA ELUZYJSKIE





Źródła, patrz: artykuł o MISTERIACH ELUZYJSKICH oraz 
Demetra - bogini roli, ziemi, pól uprawnych, urodzaju, pór roku. http://www.spartan3.republika.pl/demetra.htm
Święta Bernadetta Soubirous (O. Antonio Sicari) - http://mateusz.pl/ludzie/nps-bernadetta.htm 













Dusia Witam gorąco miłośników Ayahuaski; szamanów z powołania, głodne duchy i tropicieli prawdy!


Aldona Mironski


ayahuasca

Pytania i kontakt

ayahuasca

Mój pierwszy raz
Moja misja
Moje ceremonie
O mnie

ayahuasca

Aktualności
Kalendarz ceremonialny

ayahuasca


Jestem też, niestety, zmuszona uprzedzić, że strona ma charakter prywatny, informacyjny i edukacyjny. Nie ponoszę odpowiedzialności za niewłaściwe wykorzystanie zamieszczonych tu treści. Żaden z prezentowanych przeze mnie tekstów nie może być interpretowany jako zalecenie bądź zachęta do konsumpcji  zabronionych w Polsce roślin.

ayahuasca