|
AYAHUASCA - ZAKAZANY LEK NA WSZYSTKIE WIRUSY TEGO ŚWIATA Czym jest Ayahuasca? Na pewno nie jest narkotykiem. - Narkotyk podstępnie wabi perspektywą pięknych doznań i przyjemnie drażni zmysły. W rzeczywistości jest trucizną, która wciąga, uzależnia i sieje spustoszenie; niszczy mózg i czyni człowieka ludzkim wrakiem. Ayahuasca jest tego przeciwieństwem. To środek psychoaktywny, pozwalający osiągnąć odmienny stan świadomości - LEKARZ I NAUCZYCIEL DUCHOWY z innych wymiarów. Uczy, jak być zdrowym na wszystkich poziomach bytu. Odpychający w smaku roślinny wywar z całą pewnością nikogo nie nęci jak również nie uzależnia. Przeciwnie, zalicza się do najskuteczniejszych środków, leczących uzależnienia wszelkiego typu. Oczyszcza ciało z toksyn i pasożytów, a w sensie psychologicznym "czyści" także umysł i psychikę. Pomaga przyjąć właściwą postawę duchową, ażeby osiągnięcie szczęścia stało się dla nas możliwe. Ayahuasca została wciągnięta na listę narkotyków, ponieważ ma potężnego wroga - jest nim WIELKI BIZNES, jaki robi się na ludzkiej głupocie i niewiedzy. Z racji, że wskazuje proste, naturalne metody leczenia, zagraża interesem koncernów farmaceutycznych, a ponieważ leczy z uzależnień, również mafia dokłada starań, byśmy trzymali się od niej z daleka. Ponad wszystko zaś stanowi zagrożenie dla WŁADZY, której potrzebna jest zgraja obywateli o niskiej świadomości. Istotnie niebezpieczny to środek na niektórych przedstawicieli naszego gatunku, będą więc nami manipulować, jak długo się nie przebudzimy. ATRAKCYJNOŚĆ AYAHUASKI Jedynym punktem łączącym ayahuaskę z narkotykiem jest fakt, że to "halucynogen", obdarowujący bogactwem przeżyć wewnętrznych. "Halucynacje" w tym przypadku to odzwierciedlenie duchowej matrycy (prawdziwej rzeczywistości). Niosą ze sobą wiedzę, której konkretny człowiek potrzebuje w danym momencie najbardziej. Działanie napoju trwa 2-4 godziny, w trakcie których często trzeba zetknąć się z własnym cieniem. Można ujrzeć skutki swoich myśli i dogłębnie pojąć, do czego doprowadzą, gdy czegoś nie zmienimy. A zatem - w przypadku ludzi, którzy zboczyli z obranego kursu - atrakcyjne jest nie samo "branie", lecz życie, jakie toczy się po rytuałach. Doskonałe oczyszczenie ciała, psychiki i umysłu daje po ceremoniach ścisły kontakt z naszym prawdziwym ja i dynamiczną energię do działań. I przez kolejne tygodnie człowiek żyje życiem o wiele bardziej trzeźwego niż ktokolwiek, kto zapił stres alkoholem lub odurzał się narkotykami. Zależnie od indywidualnych potrzeb ludzie piją ayahuaskę raz w życiu, raz na rok..., raz na dwa tygodnie. Badania dowiodły, że ci ostatni po wielu, wielu latach posiadają znacznie lepszą pamięć i koncentrację niż starzejący się rówieśnicy. Są wolni od nałogów i pozostają sprawni umysłowo do późnej starości. Z reguły mają też właściwą swojej konstrukcji wagę ciała, dobre zdrowie i kondycję. Świadomie kreują swój los. - Nigdy nie obserwują u siebie objawów, z jakimi borykają się narkomani. Szamani, którzy piją ayahuaskę po kilka razy w tygodniu, to wielcy mistycy, wspaniali prorocy i doskonali lekarze! Pod wpływem regularnych rytuałów mamy szansę wzrastać jak pod okiem mądrej i kochającej matki - i jak mądra matka ayahuasca daje odpowiedzi na wszystkie ważne pytania. Gdy jesteśmy gotowi, odsłania przed nami tajemnice Wszechświata i pozwala odkryć w sobie wszystkie aspekty źródła. Nic nam przy niej nie grozi - prócz tego, że nabędziemy trochę szacunku do Dzieła Stworzenia i do siebie nawzajem. Na dłuższą metę będziemy radośni, obdarzeni dobrą kondycją, koncentracją, pamięcią... i - co ważne - pozbędziemy się strachu! ZAPOTRZEBOWANIE NA AYAHUASKĘ JEST NATURALNE U podstaw zapotrzebowania na ayahuaskę leży odwieczna prawda, że człowiek "uwielbia się odurzać" - przede wszystkim po to, by uwolnić świadomość z więzienia trzech wymiarów. Wszystkie organizmy żywe to lubią. Np. bez lubi alkohol, muszki owocówki kochają sfermentowane owoce, słonie, psy... lubią piwo, świnie - wódkę, koty - eter... itd. itp. Rodzimy się z tą skłonnością podobnie jak ze skłonnością do jedzenia i spania. W zależności od stopnia rozwoju jednostki jest ona większa lub mniejsza, a walka z tym zjawiskiem zdaje się być równie bezsensowna jak walka z uczuciem głodu. Jako istoty obdarzone ciałem i duchem, posiadamy potrzeby fizyczne i duchowe, dlatego Natura dostarcza nam mnóstwo BEZPIECZNYCH środków do zaspokojenia jednych i drugich. Aby zaspokoić głód ciała, wystarczy coś przekąsić. Aby zaspokoić głód przeżyć duchowych, trzeba odłączyć rozum, ograniczony do trzech wymiarów i - przenikając do innej dymensji - pozostać trzeźwo myślącym. Metody, by osiągnąć ten właśnie stan świadomości, są różne: - Druidzi czerpali wiedzę z prymitywnych pól bitewnych. Nie było wówczas Czerwonego Krzyża, więc pełni ran ciętych, kłutych i szarpanych leżeli przez wiele dni w gorączce, w zimnie, deszczu i błocie... - Tak dotykali śmierci, w trakcie której mózg wydziela zwiększoną ilość DMT. - Szamani różnych plemion stosowali samookaleczanie. Np. przed transowym tańcem bez znieczulenia przyszywali do ciała ogromne "skrzydła" z piór i patyków. - W trakcie silnego bólu DMT wydziela się obficie. - U Eskimosów szamanem mógł zostać tylko ten, kto umarł i po kilku dniach wrócił do żywych. Zdarzało się to często, np. po starciu z wilkiem lub niedźwiedziem. - W czasie śmierci klinicznej mózg dosłownie "zalewa się" DMT. - Europejscy mnisi i indyjscy yogini pościli i czuwali w odosobnieniu. - DMT wydziela się także w trakcie wycieńczających głodówek. - Europejskie wiedźmy, arabscy alchemicy, kapłani Starożytnego Egiptu, Grecji, Iranu..., szamani Amazonii.... dostarczali sobie DMT w postaci napoju bogów (ayahuaski). Niestety, nie wiemy, co dodawał Jezus do wody, żeby zamienić ją w "wino". Jak by tę sprawę nie badać, wszyscy wielcy mistycy tego świata zawdzięczają wiedzę i mądrość substancji (DMT), którą produkuje mózg. Specjalnie sprowokowany produkuje jej znacznie więcej i pozwala napełnić się miłością i wiedzą. Pomaga stać się tym, kim w rzeczywistości naprawdę jesteśmy! PROBLEM NARKOMANII I AYAHUASCA Dzisiejszy problem narkomanii jest wynikiem nie zaspokojonej potrzeby bezwarunkowej miłości i głębi życia duchowego. Osiągnęliśmy ten stopień rozwoju, kiedy to głód ducha stał się bardzo dotkliwy. Jeśli go nie zaspokajamy, cierpimy na depresje, dotykają nas lęki, stany jałowej pustki i cierpienia. Pcha to wielu ludzi w szpony najróżniejszych nałogów. Najłagodniejszą tego formą jest pracoholizm, ucieczka od życia w wirtualną rzeczywistość lub dławienie potrzeb obżarstwem, hazardem czy zwierzęcym seksem... W każdym przypadku mamy do czynienia z patologią i poważnym kryzysem świadomości. - Większość współczesnych narkomanów i różnej maści "holików" zajmuje dziś wysokie stanowiska - także rządowe, jeździ wspaniałymi limuzynami i sprawia wrażenie na wskroś praworządnych obywateli. Ostro biorą już na studiach, kiedy to w każdej niemal dyskotece mogą zaopatrzyć się w środki niebezpieczne dla zdrowia i życia. Tak jesteśmy skonstruowani, że skłonność do cyklicznego odurzania się posiadają wszyscy ludzie o zdrowych potrzebach emocjonalnych, tendencje do wpadania w nałóg - tylko niektórzy. Ayahuasca jest DAREM dla jednych i drugich. Nie jest substytutem ekstazki czy napojów wyskokowych na krótkotrwałą euforię i sztuczne szczęście. - Ona w sposób bezpieczny zaspokaja największą tęsknotę ludzkości, otwiera bramy do wiedzy duchowej i wskazuje najkrótszą drogę do spełnienia! Dzięki ayahuasce przypominamy sobie, kim naprawdę jesteśmy, jakie jest nasze zadanie i osobista misja. Odkrywamy indywidualne talenty.... a wszystkie choroby duszy i ciała, wszystkie "holizmy" i lęki leczymy MIŁOŚCIĄ. Bo ayahuasca daje to, czego wszyscy pragną najbardziej - potężną miłość - bez żadnych skutków ubocznych!!! I prawdziwą - nie groteskową - więź z Bogiem (Wielkim Duchem, Stwórcą, Wszechświatem... - jak kto woli). AYAHUASCA - LECZENIE Ayahuasca nie jest panaceum. ONA jedynie uczy, jak prosto i skutecznie wyleczyć się samemu, obojętnie czy chodzi o przypadłość cielesną czy o chorobę natury psychicznej. Droga do zdrowia jest zawsze indywidualna, zależna od przyczyn jego utraty. Aya daje odpowiedź, gdzie szukać ratunku i co pomoże na konkretne dolegliwości. |