|
|
POWRÓT LINKI GŁÓWNE DRUKUJ![]() w pierwotnej formie - Nieznany Świat - 10/2001 artykuł (obecnie poprawiony i uzupełniony), choć traktuje o wieku przekwitania, jest syntezą Wiedzy na temat siedmiu płaszczyzn ludzkiego bytu czyli "ciał"związanych z kolejnymi czakrami. W ostatnich dziesięcioleciach do lekarzy masowo zwracają się przerażone kobiety z balzakowską metryką, drastycznymi objawami wieku przekwitania i gigantyczną depresją. W rzeczywistości są to, jak we wszystkich cyklach kobiecych, naturalne zmiany hormonalne, co powinno przebiegać bez żadnych większych sensacji. Odkąd jednak medycyna uczyniła ze zdrowych kobiet "pacjentki", menopauzę traktuje się jak AIDS, a powód, dla którego naturę trzeba dziś leczyć, leży wyłącznie w presji społeczeństwa o "prawidłach" przeczących zdrowemu rozsądkowi. Bezpowrotnie minęły czasy szacownych matron, które roztaczając opiekuńcze skrzydła nad wielopokoleniowym domem naśladowane były i podziwiane przez wnuczki. Współczesna niewiasta, jak krzyczą reklamy, sama ma pozostać wnuczką, zawsze naiwną i świeżą jak niedojrzała śliwka. Kultura gloryfikująca wyłącznie młodość jest w istocie bezduszna i prymitywna. Prawdziwy horror klimakterium to zrozpaczona dama przekonana, ze wraz z zakończeniem okresu płodności zostawia za sobą najlepsze lata. Gdy dodamy do tego kłopoty zdrowotne, lęk przed starością czy frustracje lat minionych, to, zwłaszcza u boku nieczułego partnera i przy braku głębszych zainteresowań, dramat zaczyna przybierać katastrofalne rozmiary. Medycyna oferuje w tym punkcie tony leków, a byłoby z pewnością korzystniej, gdyby kasy "chorych" zadbały o stosowne terapie. Kobietom w okresie przekwitania potrzebna jest tylko Wiedza, jak właściwie funkcjonuje człowiek! Bo prawdziwy człowiek, moje panie, zaczyna się dopiero w wieku 49 lat!!! Zgodnie z nauką joginów i mędrców Wschodu rozwijamy się w cyklach siedmioletnich. 49 to 7 x 7 lat, a każda siódemka daje nam władzę nad nad kolejnym "ciałem" (związanym ściśle z kolejną czakrą) czyli kolejną funkcją psychiczną i płaszczyzną zachowań. CIAŁO FIZYCZNE, które umiejscawia nas tu i teraz - w świecie materii, jest ze wszystkich najbardziej widoczne, najgęściejsze, najbardziej stabilne ale i najmniej trwałe. Aż 7 lat uczymy się nad nim panować i przekształcamy z oseska w miniaturkę dorosłego. Dlatego małe dzieci tak wiele skaczą, biegają, wspinają się na drzewa, starają się fruwać... Testują, jak dalece mogą wykorzystać swą fizyczną powłokę i ćwiczą wszystkie możliwe warianty. Inne, coraz subtelniejsze "ciała", przenikają to fizyczne jak woda lub powietrze - gąbkę. W drugiej 7-latce opanowujemy CIAŁO ASTRALNE (uczuciowe). Wtedy uczymy się posługiwać siłą uczuć, dojrzewamy też seksualnie i ok. 14 roku życia w większości przypadków pojawia się pierwsza miłość lub marzenia na jej temat. Jesteśmy gotowi do uczuć wyższych i zdajemy egzamin z dojrzałości emocjonalnej. 3-cia siódemka to usilna pracy, by rozwinąć CIAŁO MENTALNE (myślowe). Tematem podstawowym jest tu określenie własnego terytorium i poczucia własnej wartości. Jako 21-latek jesteśmy w miarę ukształtowanym człowiekiem, który ma dość sprecyzowane poglądy i określone miejsce w świecie. 4-tą siedmiolatkę, do 28 roku życia, poświęcamy na rozwój CIAŁA INTUICYJNEGO łączącego naturę zwierzęcą z duchową. Wtedy uczymy się korzystać z intuicji, odczuwać położenie innych ludzi, czerpać ze snów i przeczuć. Na co dzień zajmujemy się głównie zbieraniem doświadczeń (na studiach, w pracy lub przy wychowywaniu dzieci...), tworzeniem związków, przyjaźni i określaniem pozycji w środowisku. 5-ta siódemka (28-35) to okres umacniania ziemskiej pozycji, pierwszych bilansów i kryzysów. Zdobywamy wówczas umiejętność panowania nad wyższym JA czyli nad CIAŁEM ATMICZNYM. W TYM OKRESIE uczymy się rozróżniać dobro od zła, szukamy własnej tożsamości, podejmujemy ważne decyzje. Wcześniej podążaliśmy tylko śladami przodków; wykonywaliśmy podobny lub zaakceptowany przez rodzinę zawód, spełnialiśmy marzenia matki lub prowadziliśmy interesy ojca. Teraz cudze ścieżki bywają za ciasne. Zadajemy sobie pytanie, czy wykonywane zajęcia dają nam spełnienie i czy chcemy ciągnąć to do końca życia. Wielu decyduje się na nowy początek i do 35-tki powinni ostatecznie wiedzieć, kim będą jako dorośli. Między 35 a 42 rokiem opanowujemy CIAŁO MONADYCZNE obejmujące żeńskie i męskie aspekty świadomości (Adam przed stworzeniem Ewy). Wówczas ma miejsce hormonalne przestawienie, powodujące niekiedy psychiczne napięcia. Zmieniają się też wymagania, inne aspekty nabierają wartości, rozluźniają się więzy z dziećmi... Niektórzy w tym okresie rozwijają zdolności PSI. W codziennym życiu dalej umacniamy swoją pozycję zawodową lub rozwijamy hobby. 7-ma siódemka (42-49) to dalszy rozwój: awanse, rozbudowa założonej firmy.... i możliwość kontaktu z CIAŁEM BOSKIM, którego wyrazem jest oświecenie (nirwana). Wraz z 49 rokiem i później mamy za sobą dość, by spojrzeć spokojnie w przyszłość. Rozpoczyna się czas rozliczeń i okres, kiedy możemy służyć bogatym doświadczeniem, zostać politykiem, włączyć się w działalność społeczną. Od tego momentu mamy możliwość zająć się życiem duchowym - znacznie bogatszym i pełniejszym. Dopiero w tym wieku otwiera się przed nami szeroka perspektywa i pole do popisu. Mężczyźni doznają pierwszych kryzysów zdrowotnych, a kobiety przechodzą klimakterium. Są więc ponętne i piękne jak dojrzały owoc. Przed nimi minimum 20 lat bujnego życia i prawdziwie bezpiecznego seksu. Nie pozostaje zatem nic innego, jak zaakceptować życie we wszystkich jego fascynujacych okresach i siebie w kolejnej roli. Wsparciem w trudnych chwilach przekwitania jest troska o wygląd zewnętrzny, a przy dolegliwościach - olejki eteryczne. Typowe dolegliwości potrafi usuwać rumianek rzymski, drzewo sandałowe, szałwia muszkatołowa oraz melisa, która dodatkowo potrafi ucieszyć serce i przywrócić chęć do życia nawet w późnym wieku. Pozytywnie na kobiecą gospodarkę hormonalną wpływa także mirt. Warto pamiętać też o suplementach z soi, witaminach i minerałach. Wsparciem dla psychiki przygnębionej kobiety bywa nowe zajęcie lub nauka czegoś, na co dawniej nie starczało czasu. Są niewiasty, które decydują się na dodatkowy zawód, uczą się gry na instrumentach, odwiedzają grupy samopomocy, włączają się w wychowywanie wnuków czy z pasją uprawiają ogródek. Niektóre właśnie w najtrudniejszych chwilach klimakterium dokonują rozliczeń z przeszłością i zaczynają żyć na nowo. Warto się więc zastanowić, jaką by tu zagrać rolę na nowej scenie życia i czym wypełnić nadchodzący czas, by stał się prawdziwie pasjonujący. Wystarczy zamknąć oczy, a wyobraźnia zrobi swoje. Potem ważna jest odpowiedź na pytania: Co pragnę osiągnąć w najbliższych 5 i 10 latach? Jaki jest cel mojego życia? Co daje mi zadowolenie i poczucie szczęścia? Wytyczenie celów i nauka o środkach, które prowadzą do ich realizacji pozwoli inaczej spojrzeć w przyszłość i rzucić się w wir nowych zdarzeń z zapałem i energią. Świat stoi przed Wami otworem, moje panie, i to wy decydujecie, czy odegracie role ofiar społecznego zakłamania czy zechcecie być prawdziwym Człowiekiem. POWRÓT LINKI GŁÓWNE DRUKUJ |